Ronaldinho wygwizdany przez fanów Flamengo
Nie wszystko toczy się w rytmie samby oraz pod znakiem nieustannej zabawy dla Ronaldinho, po jego powrocie do ojczyzny. W trakcie meczu pucharowego pomiędzy Flamengo i trzecioligowym Horizonte CE, kibice Rubo-Negro stracili cierpliwość do byłego gwiazdora Barcelony.
Z trybun było słychać wyraźne gwizdy pod adresem Ronaldinho, zawsze gdy ten był w posiadaniu piłki. W obronie Brazylijczyka nie stanął po meczu również trener Vanderlei Luxemburgo, który stwierdził, że jego zespół zagrał katastrofalnie.
Po zmarnowaniu kilku dogodnych okazji do strzelenia gola, Ronaldinho z minuty na minutę grał coraz słabiej. Kibice nie mogli znieść bezsilności swojego zespołu i zaczęli dawać pierwsze oznaki dezaprobaty. Najbardziej oberwało się najlepiej opłacanemu zawodnikowi w Brazylii - Ronaldinho. Kibice buczeli zawsze gdy Ronnie otrzymywał piłkę oraz podczas wykonywania przez niego rzutów wolnych.
Flamengo ostatecznie zremisowało 1:1 na własnym boisku z Horizonte w pierwszym meczu 1/8 Pucharu Brazylii i postawiło się w bardzo niewygodnej pozycji przed rewanżem.
Na pomeczowej konferencji prasowej, trener Flamengo nie miał zamiaru użalać się nad gwiazdą swojego zespołu. "Musi zrozumieć, że to jest Flamengo, najbardziej utytułowany i najpopularniejszy klub w Brazylii. Wymaga się od nas najwięcej. Przed nim, gwizdano tu na Romário i Adriano, nie powinno więc go dziwić, że taka sytuacja miała miejsce", powiedział Luxemburgo.
[źródło: Mundo Deportivo]
Z trybun było słychać wyraźne gwizdy pod adresem Ronaldinho, zawsze gdy ten był w posiadaniu piłki. W obronie Brazylijczyka nie stanął po meczu również trener Vanderlei Luxemburgo, który stwierdził, że jego zespół zagrał katastrofalnie.
Po zmarnowaniu kilku dogodnych okazji do strzelenia gola, Ronaldinho z minuty na minutę grał coraz słabiej. Kibice nie mogli znieść bezsilności swojego zespołu i zaczęli dawać pierwsze oznaki dezaprobaty. Najbardziej oberwało się najlepiej opłacanemu zawodnikowi w Brazylii - Ronaldinho. Kibice buczeli zawsze gdy Ronnie otrzymywał piłkę oraz podczas wykonywania przez niego rzutów wolnych.
Flamengo ostatecznie zremisowało 1:1 na własnym boisku z Horizonte w pierwszym meczu 1/8 Pucharu Brazylii i postawiło się w bardzo niewygodnej pozycji przed rewanżem.
Na pomeczowej konferencji prasowej, trener Flamengo nie miał zamiaru użalać się nad gwiazdą swojego zespołu. "Musi zrozumieć, że to jest Flamengo, najbardziej utytułowany i najpopularniejszy klub w Brazylii. Wymaga się od nas najwięcej. Przed nim, gwizdano tu na Romário i Adriano, nie powinno więc go dziwić, że taka sytuacja miała miejsce", powiedział Luxemburgo.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)