Kontynuować marsz po triumf w lidze; Barcelona - Osasuna

Gołąbka

23 kwietnia 2011, 00:05

Brak komentarzy
Choć emocje po meczu na Estadio Mestalla jeszcze nie opadły, a wiele osób skupia się już na nadchodzącym pojedynku z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów, w sobotę piłkarze muszą zapomnieć o El Clásico i skoncentrować się na ligowym starciu z zajmującą 16. miejsce w tabeli Osasuną. Pierwszy gwizdek arbitra na Camp Nou zabrzmi o godzinie 20.

Spotkanie z drużyną z Pampeluny odbędzie się w szczególnym dla wszystkich Katalończyków dniu. 23 kwietnia obchodzony jest dzień świętego Jerzego, patrona Katalonii. Klub nie zapomniał o tym święcie i zgodnie z tradycją postanowił podarować róże kobietom, które przybędą na stadion. Choć w samym mieście panować będzie świąteczna atmosfera, piłkarze nie mogą sobie pozwolić na rozluźnienie i muszą w pełni skoncentrowani przystąpić do meczu, który ma kluczowe znaczenie dla losów tytułu mistrzowskiego.

Musimy się podnieść

Barcelona przystąpi do spotkania z Osasuną, mając za sobą ciężki mecz w finale Pucharu Króla i perspektywę udziału w środę w batalii o finał Ligi Mistrzów. Przegrana z Realem Madryt na Estadio Mestalla była ciężkim ciosem dla podopiecznych Pepa Guardioli, jednak trener z Santpedor podkreśla, że jego drużyna nie może stać z założonymi rękami, gdyż wciąż walczy o dwa tytuły. "To jasne, że lepiej jest wygrywać niż przegrywać, teraz jednak musimy odzyskać siły. Takie jest życie. Oczywiście, podniesiemy się. Ci piłkarze grają już z sobą długo. Na pewno się podniesiemy". Podobnego zdania są inne osoby związane z klubem. "Musimy wziąć się w garść i skupić wszystkie pięć zmysłów na meczu z Osasuną", apelował Andoni Zubizarreta, dyrektor sekcji piłkarskich.

Podczas starcia z klubem z Nawarry, Pep Guardiola nie będzie mógł liczyć na kontuzjowanego Bojana i Érika Abidala. Ponadto, w pucharowym meczu z Los Blancos Adriano naderwał mięsień przywodziciela prawej nogi, co oznacza, że będzie wykluczony z gry przez cztery tygodnie. Wciąż niepewny jest występ Carlesa Puyola, który na dzisiejszym treningu nie ćwiczył z grupą i pracował pod okiem fizjoterapeutów.

Problemy innej natury trapią Davida Villę i Pedro. Niemoc strzelecka sprawiła, że Asturyjczyk nie umieścił piłki w bramce rywala od 851 minut, z kolei Pedro ma na koncie 485 minut bez gola. Ich słabsza forma znalazła odzwierciedlenie w wynikach osiąganych przez drużynę. Biorąc pod uwagę mecze rozegrane od początku marca, średnia goli zdobytych na mecz wynosi 1,72. "Pierwszy sezon w Barcelonie nigdy nie jest łatwy, zwłaszcza po Mundialu", usprawiedliwiał Villę Guardiola.

Kłopoty Osasuny

Z wieloma problemami zmaga się Osasuna. Drużyna z Pampeluny zajmuje obecnie 16. miejsce w ligowej tabeli i walczy o utrzymanie w Primera División. W ostatnim meczu przeciwko Athletic Bilbao punkty uciekły jej w 90. minucie wraz z golem zdobytym przez Muniaina. Ponadto, trzech zawodników zostało ukaranych żółtymi kartkami i z powodu nagromadzenia kartoników ich występ na Camp Nou jest wykluczony. W ekipie trenera Mendilibara nie zagrają również Masoud, Rúper i Arand. Dobrą wiadomością dla Los Rojillos jest zielone światło, które od lekarzy otrzymał Kike Sola. Zawodnik, który w ostatnich pięciu meczach strzelił cztery gole, na początku tygodnia zmagał się z wirusowym zakażeniem przewodu pokarmowego.

Do czasu przybycia na ławkę trenerską Mendilibara, Osasuna miała fatalną serię - w 23 kolejkach nie udało jej się wygrać ani jednego meczu na wyjeździe. Pod wodzą nowego szkoleniowca sytuacja uległa zmianie, a drużyna odniosła zwycięstwa w dwóch z czterech meczów rozgrywanych poza swoim stadionem.

W trzech ostatnich kolejkach Osasuna nie potrafiła znaleźć sposobu na pokonanie rywala i musiała uznać wyższość takich drużyn jak Atlético Madryt (2:3), Sporting Gijón (1:0) i Athletic Bilbao (1:2). Nie dziwi więc, że zdecydowanym faworytem jest Barcelona. Za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gości otrzymać można aż 12 zł!

Szalona podróż i zwycięstwo

Ostatni mecz, a raczej to, co działo się przed jego rozpoczęciem, na długo pozostanie w pamięci culés. Z powodu strajku hiszpańskich kontrolerów lotów drużyna Barcelony nie mogła udać się do Pampeluny samolotem. Zarząd skontaktował się z Hiszpańską Federacją Piłki Nożnej (RFEF), która wyraziła zgodę na przełożenie spotkania. Kiedy wydawało się już pewnym, że mecz odbędzie się w niedzielę o godzinie 17:00, ukazał się oficjalny komunikat Osasuny mówiący, iż nie otrzymali oni żadnej informacji o przełożeniu meczu i planują rozegrać spotkanie zgodnie z planem. Piłkarze udali się pociągiem do Saragossy, a następnie ruszyli w podróż autokarem. Zamieszanie związane z podróżą nie odbiło się jednak na wyniku osiągniętym przez Barcelonę. Choć na początku obu połów inicjatywa należała do dobrze zorganizowanej w defensywie Osasuny, Barça wygrała 3:0 po bramkach Pedro (26') i Messiego (64', 83').

Pięć ostatnich spotkań:

4.12.2010 Osasuna 0:3 Barcelona
24.03.2010 Barcelona 2:0 Osasuna
31.11.2009 Osasuna 1:1 Barcelona
23.05.2009 Barcelona 0:1 Osasuna
11.01.2009 Osasuna 2:3 Barcelona

Po trzy punkty!

Choć wydaje się, że Barcelona nie powinna mieć problemów z pokonaniem średnio spisującej się na wyjeździe Osasuny, dodatkowo osłabionej absencją sześciu zawodników, nie można zapominać, że Katalończycy mają za sobą ciężki mecz w finale Pucharu Króla. Ponadto, Osasuna walczy o utrzymanie w pierwszej lidze i nie może pozwolić sobie na utratę punktów, więc możemy być pewni, że podopieczni Mendilibara wyjdą jutro na murawę Camp Nou niezwykle zmotywowani. Miejmy jednak nadzieję, że zgodnie z apelem Zubizarrety Barça "weźmie się w garść", zapomni o przegranej z Realem i zdobędzie trzy punkty, które znacznie przybliżą ją do tytułu mistrzowskiego, a uczyni to wszystko bez utraty wielu sił, gdyż już w środę czeka ją kolejne starcie z Los Blancos.

Ostatni mecz



Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com. Kliknij tutaj...

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze