Kiedy decyduje piłka

Kuba

4 maja 2011, 22:37

Brak komentarzy
Na przestrzeni czterech ostatnich Klasyków, Barcelona udowodniła, że jeśli chodzi o kontrolowanie gry, to nie ma sobie równych. Najkrócej, a i tak 67% czasu gry przy piłce Katalończycy byli podczas ostatniej rywalizacji z Realem. Ponadto oddali więcej groźnych strzałów i zdecydowanie mniej faulowali.

Remis w pierwszym meczu na Santiago Bernabéu był o tyle dobry, że w zasadzie przypieczętował wygraną w rozgrywkach ligowych. Następnie przyszła pora na porażkę drużyny Pepa Guardioli w finale krajowego pucharu (1:0), aby później wyniki 2:0 i 1:1 zdecydowały o obecności Barcelony na Wembley. To bilans ostatnich 18 dni. Madryt ma trofeum, które może zaprezentować, a Barcelona uczyniła znaczące kroki w kierunku dwóch najważniejszych tytułów.

Monolog Barçy

W każdym ze spotkań piłkarze Pepa Guardioli deklasowali swoich rywali pod względem posiadania piłki: 72% w pierwszym meczu, 69% w drugim, 74% w trzecim i 67% w czwartym. Największą przewagę w tym aspekcie gry Katalończycy zdołali wypracować podczas pojedynków na Santiago Bernabéu, gdzie Real grał najbardziej defensywnie.

Podczas każdego z czterech Klasków Barça była także poza zasięgiem Realu jeśli chodzi o liczbę podań; w pierwszym spotkaniu Barcelona podawała 740 razy, przy 179 podaniach drużyny z Madrytu, a w kolejnych meczach wyniki prezentowały się następująco: 184:816 w drugim spotkaniu 181:712 w trzecim i 276:645 w czwartej potyczce. Łącznie 2913 podań Dumy Katalonii, przy 820 Królewskich.

Porównywalnie

Dużo bardziej wyrówna była rywalizacja w El Clasico jeśli chodzi o strzały, gdzie wyniki obu zespołów były porównywalne. Podczas pierwszy rywalizacji nieznacznie lepsza była Barçy (5:6), jednak w meczu o Puchar Króla, jak i pierwszym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów górował Real (5:3 i 5:4). Jednak w ostatnim pojedynku dominowała już Barcelona, która przy dwóch strzałach Realu, sama uderzała na bramkę Casillasa ośmiokrotnie.

Real górą w faulach i kartkach

Faule - w tej dziedzinie podczas maratonu Klasyków akurat lepszy był Real, którzy na przestrzeni czterech meczów zanotowali 95 fauli (21, 26, 18 i 30), a Barça - 69 (13, 24, 22 i 10). Średnio w spotkaniach z Barcelona gracze z Madrytu faulowali 24 razy (dwa razy więcej aniżeli wynosiła ich średnia w momencie awansu do półfinału), na które piłkarze Pepa Guardioli odpowiadali 17 razy. I na koniec: 15 żółtych kartek i 3 czerwone dla Realu, 11 żółtych i jedna czerwona dla Barçy.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze