Zawodnik Realu Madryt, Pepe, dobrze wywiązał się ze swoich defensywnych zadań podczas czterech ostatnich "Klasyków". Kryjąc indywidualnie Messiego i nie dając mu rozwinąć skrzydeł, Portugalczyk zasłużył sobie na nowy przydomek - Anty-Messi.
Rola, jaką Pepe odegrał w ostatnich spotkaniach Realu z Barçą, pozwoliła kibicom z Santiago Bernabéu nadać mu nowy przydomek. Ustawienie Portugalczyka w środku pola i zaangażowanie go w indywidualne krycie Leo Messiego sprawiły, że rodak José Mourinho okrzyknięty został Anty-Messim. Sam zainteresowany podkreśla jednak, że nie miał ambicji, by "dorobić się" takiego przezwiska. "Nie grałem tak, aby ktoś mógł mnie teraz w ten sposób nazywać", powiedział.
Podczas pierwszego meczu półfinałowego Ligi Mistrzów w Madrycie, eksplozja umiejętności Argentyńczyka przyszła dopiero po zejściu z boiska Pepe (czerwona kartka za faul na Dainm Alvesu - przyp. red.). "Faktycznie, kiedy byłem na placu gry, Messi nie zrobił zbyt wiele", zaznaczył Portugalczyk. "Jestem zadowolony, bo to oznacza, że dobrze wykonałem swoje zadanie. Jednak w skutecznym zatrzymaniu Argentyńczyka brał udział cały zespół", podkreślił.
Zapytany o rywalizację Barcelony z Manchesterem United w finale Champions League, Pepe nie pozostawił złudzeń. "Będę kibicował Czerwonym Diabom. Na Old Trafford mam bowiem kilku przyjaciół, na przykład Andersona czy Naniego", stwierdził.
[źródło: goal.com]
Pepe: Kiedy byłem na boisku, Messi nie zrobił zbyt wiele
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (89)