Pedro: Mam nadzieję, że strzelę gola na Wembley

Misiek

20 maja 2011, 19:42

36 komentarzy
Skrzydłowy Barcelony Pedro Rodriguez już szykuje się do wielkiego finału Ligi Mistrzów, w którym zwycięstwo chciałby zadedykować Érikowi Abidalowi.

W wywiadzie udzielonym w programie El Primer Toc, Pedro mówił między innymi o tym, że nie może się doczekać swojego pierwszego finału Ligi Mistrzów w karierze. "Nie wiem, czy zagram od początku, ale mam nadzieję, że wejdę na boisko i strzelę gola. Jesteśmy bardzo podekscytowani i zmotywowani, bo wygraną chcemy zadedykować Abidalowi", powiedział pochodzący z Teneryfy piłkarz.

Zawodnik wspomniał również, że drużyna po wygraniu ligi położyła większy nacisk na ćwiczenia kondycyjne, aby być dobrze przygotowana na mecz z Manchesterem United. "Zdobycie tytułu mistrza Hiszpanii świętowaliśmy dłużej niż wygranie potrójnej korony dwa sezony temu. Teraz jednak jesteśmy maksymalnie skupieni na meczu finale Ligi Mistrzów. Trenujemy niezwykle ciężko, aby na Wembley być w jak najlepszej dyspozycji" powiedział Pedro, który zdaje sobie sprawę, że pokonanie wielkiego Manchesteru to twardy orzech do zgryzienia. "Myślę, że obecna drużyna Czerwonych Diabłów jest lepsza od tej, którą pokonaliśmy dwa lata temu. Cristiano Ronaldo dawał im wiele, ale teraz ekipa Sir Alexa Fergusona gra bardziej zespołowo".

W wywiadzie poruszony został temat rywalizacji z Realem Madryt.
Zapytany o konsekwencje czterech potyczek z odwiecznym rywalem, Pedro stwierdził, że Barcelona, pomimo wielkiego medialnego szumu jaki towarzyszył jej przy okazji meczów, stała się jeszcze silniejsza. "Próbowano nas zdekoncentrować i rozbić jako drużynę, ale przezwyciężyliśmy to". Piłkarz bagatelizował również kontrowersyjne zachowania Alvaro Arbeloi i aferę związaną z rasistowskimi odzywkami Busquetsa pod adresem Marcelo. "Sprawę z Arbeloą uważam za zamkniętą. To były bardzo trudne mecze, w których emocje grały istotną rolę, ale w żadnym wypadku nie "urządzaliśmy teatru", stwierdził, nawiązując do zarzutów o symulowanie fauli. Hiszpan zdecydowanie wstawił się za kolegą z drużyny i reprezentacji, Sergio Busquetsem. "Wierzę mu. Jestem o niego spokojny, bo wiem, że nigdy nie zachowałby się tak skandalicznie w stosunku do Marcelo".

Pedro wyznał na koniec, że nowe stroje Barcelony bardzo przypadły mu do gustu. Stwierdził, iż nie przywiązuje on wielkiej wagi do reklamy Fundacji Kataru zdobiącej koszulki meczowe. "Dla nas, zawodników ta reklama nie ma dużego znaczenia, ale przynosi znaczące korzyści dla klubu", zakończył.

[źródło: SPORT]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze