Messi: Nie wyobrażam sobie gry dla innego klubu niż Barcelona
Leo Messi, jeden z największych bohaterów Barcelony w zakończonym sezonie 2010/11 po wylądowaniu na lotnisku w Ezeiza (Argentyna) wyznał, iż nie wyobraża sobie odejścia z klubu z którym po raz trzeci zdobył Puchar Europy.
"Nie widzę siebie grającego w innej koszulce niż ta Barcelony" powiedział Messi, który w finałowym meczu na Wembley zdobył bramkę na 2:1.
Argentyńscy kibice wierzą, iż będący w fenomenalnej formie Messi poprowadzi swoją reprezentację do triumfu w Copa America, turnieju, który odbędzie się między 1, a 24 lipca. Gospodarzem turnieju będą właśnie Albicelestes.
"Z Barceloną udało mi się wygrać wszystko, teraz wszystko chcę wygrać ze swoją reprezentacją", mówił Leo. "W swoim zespole pozostałbym nawet gdyby nic nie wygrywał. Teraz chcę skupić się na Copa America, myślę, że mamy bardzo dobrych piłkarzy, których stać na zwycięstwo w turnieju", dodał.
La Pulga zaprzeczył również doniesieniom światowej prasy, która pisała o rzekomym konflikcie Messiego z Carlosem Tevezem. Według dziennikarzy właśnie domniemany konflikt dwóch gwiazdorów zdecydował o braku powołania na CA dla napastnika Manchesteru City: "Carlitos zadzwonił ostatnio do mnie by normalnie porozmawiać. Z nikim nie jestem skłócony. Nie jestem i nie będę", zakończył stanowczo.
[źródło: Cadena Ser]
"Nie widzę siebie grającego w innej koszulce niż ta Barcelony" powiedział Messi, który w finałowym meczu na Wembley zdobył bramkę na 2:1.
Argentyńscy kibice wierzą, iż będący w fenomenalnej formie Messi poprowadzi swoją reprezentację do triumfu w Copa America, turnieju, który odbędzie się między 1, a 24 lipca. Gospodarzem turnieju będą właśnie Albicelestes.
"Z Barceloną udało mi się wygrać wszystko, teraz wszystko chcę wygrać ze swoją reprezentacją", mówił Leo. "W swoim zespole pozostałbym nawet gdyby nic nie wygrywał. Teraz chcę skupić się na Copa America, myślę, że mamy bardzo dobrych piłkarzy, których stać na zwycięstwo w turnieju", dodał.
La Pulga zaprzeczył również doniesieniom światowej prasy, która pisała o rzekomym konflikcie Messiego z Carlosem Tevezem. Według dziennikarzy właśnie domniemany konflikt dwóch gwiazdorów zdecydował o braku powołania na CA dla napastnika Manchesteru City: "Carlitos zadzwonił ostatnio do mnie by normalnie porozmawiać. Z nikim nie jestem skłócony. Nie jestem i nie będę", zakończył stanowczo.
[źródło: Cadena Ser]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (33)