Kolejne doniesienia transferowe, David Luiz nowością w medialnych spekulacjach
Kolejny dzień, kolejne doniesienia transferowe. Nie ma dnia, aby w prasie nie pojawiały się plotki na temat Barcelony. Oczywiście najgorętszymi i najczęściej potwarzającymi się nazwiskami są Sánchez oraz Fábregas. Jednak nowością jest David Luiz, piłkarz Chelsea.
Barça zainteresowana Luizem
Kataloński Sport informuje, że FC Barcelona jest poważnie zainteresowana sprowadzeniem Davida Luiza z londyńskiej Chelsea. Według Pepa Guardioli ten piłkarz ma wszystkie niezbędne cechy, aby wzmocnić zespół, dlatego Mister dał 'zielone światło' na negocjacje w sprawie Brazylijczyka.
Zwolennikiem Luiza są Andoni Zubizarreta oraz Sandor Rosell, który jak wiemy ma słabość do piłkarzy tej narodowości. Według Sportu prezydent FC Barcelony podczas swojej wizyty w Brazylii spotkał się z agentem piłkarza, Giuliano Bertoluccim. Podczas rozmowy Rosell miał usłyszeć, że obrońca byłby zachwycony możliwością gry w Barcelonie, którą uważa za najlepszy zespół na świecie.
Oczywiście problemem w realizacji transferu będzie Chelsea Londyn oraz Roman Abramovich. Angielski klub kupił Brazylijczyka zaledwie pół roku temu, podczas zimowego okienka transferowego z Benfiki Lizbona za około 30 mln euro. Tak więc nie wydaje się, aby nawet w przypadku uzyskania zgody na transfer Londyńczycy sprzedali swojego piłkarza za mniej, niż 30 mln euro.
Luis Enrique chce również Thiago
Luis Enrique na dobre wprowadził swoje rządy w stolicy Włoch. Mimo pracy w Romie hiszpański trener ciągle spogląda w stronę Barcelony, tym razem wypatrując tam wzmocnień dla swojego zespołu. Już wcześniej media informowały o zainteresowaniu Bojanem oraz Montoyą. Teraz Rzymianie chcą również pozyskać Thiago Alcántarę.
Były szkoleniowiec Barçy B bardzo dobrze zna młodego rozgrywającego. Luis Enrique upatruje swojej szansy w sprowadzeniu Thiago w transferze Ceska Fábregasa do Barcelony. Wraz z przyjściem kapitana Arsenalu, syn Mazinho może utracić sporo minut na boisku, dlatego Roma rozpatruje transfer lub wypożyczenie. Z pewnością na transfer definitywny Barcelona się nie zgodzi, jednak transfer z opcją pierwokupu lub wypożyczenie mogłoby być dobrą opcją dla samego zawodnika, jak i Barçy. W Rzymie pod opieką Luisa Enrique młody Thiago mógłby być podstawowym zawodnikiem i nabierać potrzebnego doświadczenia do gry na najwyższym poziomie w Katalonii.
Jeffrén nie godzi się na udział w transferze Sáncheza
Kiedy wydawało się, że transfer Sáncheza jest już dopięty na przysłowiowy 'ostatni guzik', Gino Pozzo (właściciel Udinese) zażądał za swojego piłkarza 50 mln euro. Tak więc negocjacji ciąg dalszy i z kolejnym dniem pojawiają się nowe fakty. Katalońskie media zgodnie twierdzą, że kluczem w zrealizowaniu operacji mogą okazać się osoby trzecie, takie jak Jeffrén i Jonathan Soriano.
Podobno Pozzo nagle zdecydował się tak 'brutalnie' podnieść cenę, ponieważ w ostatniej chwili Manchester City zaoferował za piłkarza 50 mln euro. Jednak Udinese zna pragnienie gracza, dlatego wciąż stara się znaleźć kompromis z Barceloną. Jak dowiedziało się Mundo Deportivo, Barça oferowała 25 mln euro w gotówce oraz dodatkowe 10 mln euro uzależnione od osiągnięć zespołu oraz Sáncheza na przestrzeni najbliższych pięciu lat. Podobno Rosell stwierdził, że nie zaoferuje więcej pieniędzy w gotówce, dlatego będzie starać się obniżyć cenę Jeffrénem oraz Jonathanem Soriano. Problem w tym, że pierwszy z piłkarzy nie jest skory do takigo rozwiązania. Piłkarz najpierw chce porozmawiać z Guardiolą.
Ciężkie negocjacje w sprawie Fábregasa
To nawet nie saga, to już telenowela. Kolejny rok i po raz kolejny Barcelonę czekają ciężkie negocjacje. Nie jest również powiedziane, że zakończą się one 'happy-endem'. Arsenal żąda za swojego kapitana co najmniej 40 mln euro. Sandro Rosell zapewnił w wywiadzie dla telewizji TV3, że Barcelona nie zapłaci za Fábregasa takich pieniędzy. "Wartość Ceska jest mniejsza niż 40 mln. Zaoferujemy mniej niż 40 mln euro, a jeśli Arsenal nie zaakceptuje takiej oferty, to Cesc nie przejdzie", wyznał.
Wraca temat José Ángela
José Ángel Valdés, który na początku czerwca był niemal pewny swojego transferu do Barcelony, teraz jest znacznie dalej spełnienia swojego marzenia. Jednak wciąż wierzy w powodzenie całej operacji. Obecnie koncentruje się na Mistrzostwach Europy do lat 20, jednak znalazł chwilę na skomentowanie sprawy.
"Dla takiego gracza jak ja, który tak naprawdę stawia dopiero swoje pierwsze kroki, przejście do Barçy byłoby ogromnym krokiem. To wielki klub i jestem przekonany, że mógłbym tam o wiele się rozwinąć", powiedział. Następnie wyraził nadzieję, że Sporting "rozważy" prawdopodobne, kolejny oferty Barcelony.
[źródło: Sport/Mundo Deportivo/Marca/Goal.com1]
Barça zainteresowana Luizem
Kataloński Sport informuje, że FC Barcelona jest poważnie zainteresowana sprowadzeniem Davida Luiza z londyńskiej Chelsea. Według Pepa Guardioli ten piłkarz ma wszystkie niezbędne cechy, aby wzmocnić zespół, dlatego Mister dał 'zielone światło' na negocjacje w sprawie Brazylijczyka.
Zwolennikiem Luiza są Andoni Zubizarreta oraz Sandor Rosell, który jak wiemy ma słabość do piłkarzy tej narodowości. Według Sportu prezydent FC Barcelony podczas swojej wizyty w Brazylii spotkał się z agentem piłkarza, Giuliano Bertoluccim. Podczas rozmowy Rosell miał usłyszeć, że obrońca byłby zachwycony możliwością gry w Barcelonie, którą uważa za najlepszy zespół na świecie.
Oczywiście problemem w realizacji transferu będzie Chelsea Londyn oraz Roman Abramovich. Angielski klub kupił Brazylijczyka zaledwie pół roku temu, podczas zimowego okienka transferowego z Benfiki Lizbona za około 30 mln euro. Tak więc nie wydaje się, aby nawet w przypadku uzyskania zgody na transfer Londyńczycy sprzedali swojego piłkarza za mniej, niż 30 mln euro.
Luis Enrique chce również Thiago
Luis Enrique na dobre wprowadził swoje rządy w stolicy Włoch. Mimo pracy w Romie hiszpański trener ciągle spogląda w stronę Barcelony, tym razem wypatrując tam wzmocnień dla swojego zespołu. Już wcześniej media informowały o zainteresowaniu Bojanem oraz Montoyą. Teraz Rzymianie chcą również pozyskać Thiago Alcántarę.
Były szkoleniowiec Barçy B bardzo dobrze zna młodego rozgrywającego. Luis Enrique upatruje swojej szansy w sprowadzeniu Thiago w transferze Ceska Fábregasa do Barcelony. Wraz z przyjściem kapitana Arsenalu, syn Mazinho może utracić sporo minut na boisku, dlatego Roma rozpatruje transfer lub wypożyczenie. Z pewnością na transfer definitywny Barcelona się nie zgodzi, jednak transfer z opcją pierwokupu lub wypożyczenie mogłoby być dobrą opcją dla samego zawodnika, jak i Barçy. W Rzymie pod opieką Luisa Enrique młody Thiago mógłby być podstawowym zawodnikiem i nabierać potrzebnego doświadczenia do gry na najwyższym poziomie w Katalonii.
Jeffrén nie godzi się na udział w transferze Sáncheza
Kiedy wydawało się, że transfer Sáncheza jest już dopięty na przysłowiowy 'ostatni guzik', Gino Pozzo (właściciel Udinese) zażądał za swojego piłkarza 50 mln euro. Tak więc negocjacji ciąg dalszy i z kolejnym dniem pojawiają się nowe fakty. Katalońskie media zgodnie twierdzą, że kluczem w zrealizowaniu operacji mogą okazać się osoby trzecie, takie jak Jeffrén i Jonathan Soriano.
Podobno Pozzo nagle zdecydował się tak 'brutalnie' podnieść cenę, ponieważ w ostatniej chwili Manchester City zaoferował za piłkarza 50 mln euro. Jednak Udinese zna pragnienie gracza, dlatego wciąż stara się znaleźć kompromis z Barceloną. Jak dowiedziało się Mundo Deportivo, Barça oferowała 25 mln euro w gotówce oraz dodatkowe 10 mln euro uzależnione od osiągnięć zespołu oraz Sáncheza na przestrzeni najbliższych pięciu lat. Podobno Rosell stwierdził, że nie zaoferuje więcej pieniędzy w gotówce, dlatego będzie starać się obniżyć cenę Jeffrénem oraz Jonathanem Soriano. Problem w tym, że pierwszy z piłkarzy nie jest skory do takigo rozwiązania. Piłkarz najpierw chce porozmawiać z Guardiolą.
Ciężkie negocjacje w sprawie Fábregasa
To nawet nie saga, to już telenowela. Kolejny rok i po raz kolejny Barcelonę czekają ciężkie negocjacje. Nie jest również powiedziane, że zakończą się one 'happy-endem'. Arsenal żąda za swojego kapitana co najmniej 40 mln euro. Sandro Rosell zapewnił w wywiadzie dla telewizji TV3, że Barcelona nie zapłaci za Fábregasa takich pieniędzy. "Wartość Ceska jest mniejsza niż 40 mln. Zaoferujemy mniej niż 40 mln euro, a jeśli Arsenal nie zaakceptuje takiej oferty, to Cesc nie przejdzie", wyznał.
Wraca temat José Ángela
José Ángel Valdés, który na początku czerwca był niemal pewny swojego transferu do Barcelony, teraz jest znacznie dalej spełnienia swojego marzenia. Jednak wciąż wierzy w powodzenie całej operacji. Obecnie koncentruje się na Mistrzostwach Europy do lat 20, jednak znalazł chwilę na skomentowanie sprawy.
"Dla takiego gracza jak ja, który tak naprawdę stawia dopiero swoje pierwsze kroki, przejście do Barçy byłoby ogromnym krokiem. To wielki klub i jestem przekonany, że mógłbym tam o wiele się rozwinąć", powiedział. Następnie wyraził nadzieję, że Sporting "rozważy" prawdopodobne, kolejny oferty Barcelony.
[źródło: Sport/Mundo Deportivo/Marca/Goal.com1]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (27)