Poza planowanymi wzmocnieniami w postaci Ceska i Alexisa Sáncheza, FC Barcelona szuka zawodnika na lewą obronę. Po zakontraktowaniu przez Romę José Ángela, opcją dla Pepa Guardioli jest teraz Joan Capdevila.
Podstawowym lewym obrońcą jest w Barcelonie Éric Abidal, który w razie konieczności może występować również na środku defensywy. Jego zmiennikiem pozostaje Maxwell, którego przyszłość na Camp Nou wciąż jest niepewna, dlatego klub śledzi transferowy rynek. Pierwszą opcją był José Ángel, ale Luis Enrique przekonał go do przenosin do Rzymu. Jutro Sporting oficjalnie zakomunikuje sprzedaż tego piłkarza za 4,5 mln euro. Kolejni na liście są José Enrique z Necastle i Joan Capdevila z Villarrealu.
"Jeśli Barça mnie wezwie, pójdę z zamkniętymi oczami", powiedział bez zastanowienia zapytany o ewentualny transfer do Barcelony. "Na razie jednak nikt z tego klubu się do mnie nie zwrócił, ani nie kontaktował się z Villarrealem", dodał. "Gra dla Barcelony byłaby kulminacją mojej kariery, gdy byłbym otoczony takimi graczami jak Messi, Alves, czy moi partnerzy z reprezentacji, z którymi bardzo dobrze się dogaduję".
Mimo 33 lat (tyle samo ma Puyol), ale jego data urodzenia nie ma wpływu na jakość oferowaną na boisku. "Czuję się dobrze fizycznie", mówił.
Oprócz względów sportowych, Capdevila nie ukrywa, że ucieszyłby go powrót do domu, skąd 12 lat temu, będąc graczem Espanyolu, przeniósł się do Atlético. "Powrót do domu i przede wszystkim gra dla Barçy byłyby wspaniałe", powiedział Katalończyk, który chce poczekać na rozwój sytuacji. Ma kilka ofert z Włoch i Anglii.
[źródło: Mundo Deportivo]
Capdevila: Jeśli Barça mnie wezwie, pójdę z zamkniętymi oczami
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (47)