Copa América: pierwsza kolejka, pierwsze rozczarowania
Pierwsze cztery spotkania Mistrzostw Ameryki Południowej przyniosły zaledwie 3 bramki. Padły aż 3 remisy, w tym w meczach faworytów do zwycięstwa - Brazylii i Argentyny. Tym większe rozczarowanie sprawiły obie drużyny, bowiem ich rywalami w pierwszych spotkaniach Copa América były Boliwia (Argentyny) i Wenezuela (Brazylii), czyli o wiele słabsze zespoły od nich. W całej pierwszej serii spotkań strzelono 8 bramek w sześciu meczach, cztery z nich zakończyły się remisami.
W składach obydwu faworytów turnieju, znajdują się zarówno gracze Barçy jak i Realu Madryt. W drużynie Albicelestes grają Gabriel Milito, Javier Mascherano i Leo Messi z Barcelony oraz Ezequiel Garay, Angel Di María, Fernando Gago i Gonzalo Higuaín. Zaś w zespole Canarinhos są Dani Alves i Adriano z Barcelony.
Remis Argentyńczyków z Boliwią był ogromnym ciosem dla gospodarzy imprezy. Boliwia jest zespołem, który regularnie zajmuje miejsce w dole tabeli podczas eliminacji do Mistrzostw Świata w strefie CONMEBOL, natomiast w poprzedniej edycji turnieju nie była w stanie wyjść z grupy, zajmując ostatnie, czwarte miejsce w grupie. Zagrali jednak bardzo ambitnie i stawili skuteczny opór 10. drużynie rankingu FIFA. Reprezentacja Albicelestes postawiła wszystko na Messiego, ten jednak z braku kreatywnych pomocników w swojej drużynie, mówiąc piłkarskim żargonem, nie miał z kim pograć. Do tego wszystkiego dochodzi podobieństwo drużyny argentyńskiej bardziej do Realu Madryt niż do Barcelony. Mianowicie, jest wielu klasowych piłkarzy, nie ma jednak kolektywu.
Także Canarinhos, mający ambicje nie tylko na zwycięstwo w Copa America, ale także w Mistrzostwach Świata, które za 3 lata odbędą się na ich stadionach, ogromnie zawiedli w pierwszym spotkaniu turnieju. Brazylijczycy rozczarowali kibiców, którzy przygotowani byli na dobrą piłkę, z odrobiną "magii". Brazylia ma jednak jeszcze bardzo młody i niedoświadczony zespół. Nie dopisała również skuteczność napastników, a także zawiodło szczęście, na przykład gdy atomowy strzał Alexandre Pato lądował na poprzeczce. Dani Alves w meczu z Wenezuelą wyglądał na nieco zagubionego, próbował jednak w swoim stylu szarpać prawą stroną boiska.
Miejmy nadzieję, że obydwa zespoły poprawią swoją grę i zobaczymy jeszcze w ich wykonaniu niezły futbol, jaki od nich oczekiwano na tym turnieju.
Wyniki spotkań pierwszej kolejki grupowej Copa America 2011:
Grupa A:
Argentyna - Boliwia, (0:0), 1:1, bramki: Agüero 76' - Rojas 48'
Kolumbia - Kostaryka, (1:0), 1:0, bramka: A. Ramos 45'
Grupa B:
Brazylia - Wenezuela, 0:0,
Paragwaj - Ekwador 0:0,
Grupa C:
Urugwaj - Peru, (1:1), 1:1, bramki: Suárez 45+1' - Guerrero 23'
Chile - Meksyk, (0:1), 2:1, bramki: Paredes 67', Vidal 73' - Araujo 40'
[źródło: własne, TotalBarca]
W składach obydwu faworytów turnieju, znajdują się zarówno gracze Barçy jak i Realu Madryt. W drużynie Albicelestes grają Gabriel Milito, Javier Mascherano i Leo Messi z Barcelony oraz Ezequiel Garay, Angel Di María, Fernando Gago i Gonzalo Higuaín. Zaś w zespole Canarinhos są Dani Alves i Adriano z Barcelony.
Remis Argentyńczyków z Boliwią był ogromnym ciosem dla gospodarzy imprezy. Boliwia jest zespołem, który regularnie zajmuje miejsce w dole tabeli podczas eliminacji do Mistrzostw Świata w strefie CONMEBOL, natomiast w poprzedniej edycji turnieju nie była w stanie wyjść z grupy, zajmując ostatnie, czwarte miejsce w grupie. Zagrali jednak bardzo ambitnie i stawili skuteczny opór 10. drużynie rankingu FIFA. Reprezentacja Albicelestes postawiła wszystko na Messiego, ten jednak z braku kreatywnych pomocników w swojej drużynie, mówiąc piłkarskim żargonem, nie miał z kim pograć. Do tego wszystkiego dochodzi podobieństwo drużyny argentyńskiej bardziej do Realu Madryt niż do Barcelony. Mianowicie, jest wielu klasowych piłkarzy, nie ma jednak kolektywu.
Także Canarinhos, mający ambicje nie tylko na zwycięstwo w Copa America, ale także w Mistrzostwach Świata, które za 3 lata odbędą się na ich stadionach, ogromnie zawiedli w pierwszym spotkaniu turnieju. Brazylijczycy rozczarowali kibiców, którzy przygotowani byli na dobrą piłkę, z odrobiną "magii". Brazylia ma jednak jeszcze bardzo młody i niedoświadczony zespół. Nie dopisała również skuteczność napastników, a także zawiodło szczęście, na przykład gdy atomowy strzał Alexandre Pato lądował na poprzeczce. Dani Alves w meczu z Wenezuelą wyglądał na nieco zagubionego, próbował jednak w swoim stylu szarpać prawą stroną boiska.
Miejmy nadzieję, że obydwa zespoły poprawią swoją grę i zobaczymy jeszcze w ich wykonaniu niezły futbol, jaki od nich oczekiwano na tym turnieju.
Wyniki spotkań pierwszej kolejki grupowej Copa America 2011:
Grupa A:
Argentyna - Boliwia, (0:0), 1:1, bramki: Agüero 76' - Rojas 48'
Kolumbia - Kostaryka, (1:0), 1:0, bramka: A. Ramos 45'
Grupa B:
Brazylia - Wenezuela, 0:0,
Paragwaj - Ekwador 0:0,
Grupa C:
Urugwaj - Peru, (1:1), 1:1, bramki: Suárez 45+1' - Guerrero 23'
Chile - Meksyk, (0:1), 2:1, bramki: Paredes 67', Vidal 73' - Araujo 40'
[źródło: własne, TotalBarca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (53)