Pożegnanie ze Stanami; Club América - Barça, 22:00 CET
Już dziś kolejne, a zarazem ostatnie spotkanie Barcelony podczas tournee po Stanach Zjednoczonych. Katalończycy rywalizować będą z Club América na Cowboys Stadium w Dallas.
Podczas pobytu w Ameryce Północnej, Barça rozegrała dwa spotkania. Jeśli chodzi o wyniki, sytuacja nie przedstawia się najlepiej. Dzisiejszym meczem Barcelona powalczy o pierwszej i jedyne zwycięstwo podczas tegorocznego tournee. Wcześniej przegrali, bowiem spotkania przygotowawcze z Manchesterem (w Waszyngtonie, 2:1) i Chivas (w Miami, 4:1).
Choć wiadomo, że w meczach przygotowawczych wynik jest sprawą drugoplanową, to z pewnością nikomu nie będzie wesoło, jeśli wyprawa do Stanów Zjednoczonych obfitowała będzie w brak zwycięstwa, nie wspominając już o samych porażkach.
Od zwycięstwa ważniejsze będzie jednak zdrowie, które w obecnym momencie jest bezcenne. Do pierwszego oficjalnego meczu, o Superpuchar z Realem Madryt pozostało osiem dni. Kontuzja, któregoś z podstawowych graczy może bardzo skomplikować sprawę przed rywalizacją o pierwsze w sezonie trofeum. Zwłaszcza, że przedsezonowe przygotowania wykluczyły z gry w tym meczu chociażby Afellaya, czy Muniesę. Obecność tego drugiego nie była całkiem bez znaczenia, bowiem w rywalizacji z Królewskimi z pewnością nie ujrzymy Carlesa Puyola.
Jeśli chodzi o skład Barçy na dzisiejsze spotkanie, to spodziewać możemy się dłuższego występu dwóch wychowanków, którzy w ostatnim meczu zagrali raptem kilka minut. Mowa o Xavim i Piqué - od kilku dni trenującymi z kolegami na pełnych obrotach.
Cztery i pół godziny od momentu pierwszego gwizdka, który rozbrzmi o godzinie 22 czasu środkowoeuropejskiego, zawodnicy Barçy udadzą się w podróż powrotną do stolicy Katalonii. Tam przed pierwszym oficjalnym spotkaniem przeciwko Realowi, czeka ich jedno, bądź dwa (w przypadku pokonania Girony) spotkania o Puchar Katalonii.
Mimo wysokiej porażki w poprzednim meczu z Chivas, szanse Barçy na zwycięstwo, wg bukmacherów, w rywalizacji z Club América są duże. Za postawioną złotówkę na zespół Pepa Guardioli zarobić można raptem 25 groszy (1,25). Za wygraną meksykańskiego klubu bukmacher płaci dziewięć złotych. Za obstawienie remisu można wygrać 4,50 zł.
[źródło: Własne]
Podczas pobytu w Ameryce Północnej, Barça rozegrała dwa spotkania. Jeśli chodzi o wyniki, sytuacja nie przedstawia się najlepiej. Dzisiejszym meczem Barcelona powalczy o pierwszej i jedyne zwycięstwo podczas tegorocznego tournee. Wcześniej przegrali, bowiem spotkania przygotowawcze z Manchesterem (w Waszyngtonie, 2:1) i Chivas (w Miami, 4:1).
Choć wiadomo, że w meczach przygotowawczych wynik jest sprawą drugoplanową, to z pewnością nikomu nie będzie wesoło, jeśli wyprawa do Stanów Zjednoczonych obfitowała będzie w brak zwycięstwa, nie wspominając już o samych porażkach.
Od zwycięstwa ważniejsze będzie jednak zdrowie, które w obecnym momencie jest bezcenne. Do pierwszego oficjalnego meczu, o Superpuchar z Realem Madryt pozostało osiem dni. Kontuzja, któregoś z podstawowych graczy może bardzo skomplikować sprawę przed rywalizacją o pierwsze w sezonie trofeum. Zwłaszcza, że przedsezonowe przygotowania wykluczyły z gry w tym meczu chociażby Afellaya, czy Muniesę. Obecność tego drugiego nie była całkiem bez znaczenia, bowiem w rywalizacji z Królewskimi z pewnością nie ujrzymy Carlesa Puyola.
Jeśli chodzi o skład Barçy na dzisiejsze spotkanie, to spodziewać możemy się dłuższego występu dwóch wychowanków, którzy w ostatnim meczu zagrali raptem kilka minut. Mowa o Xavim i Piqué - od kilku dni trenującymi z kolegami na pełnych obrotach.
Cztery i pół godziny od momentu pierwszego gwizdka, który rozbrzmi o godzinie 22 czasu środkowoeuropejskiego, zawodnicy Barçy udadzą się w podróż powrotną do stolicy Katalonii. Tam przed pierwszym oficjalnym spotkaniem przeciwko Realowi, czeka ich jedno, bądź dwa (w przypadku pokonania Girony) spotkania o Puchar Katalonii.
Mimo wysokiej porażki w poprzednim meczu z Chivas, szanse Barçy na zwycięstwo, wg bukmacherów, w rywalizacji z Club América są duże. Za postawioną złotówkę na zespół Pepa Guardioli zarobić można raptem 25 groszy (1,25). Za wygraną meksykańskiego klubu bukmacher płaci dziewięć złotych. Za obstawienie remisu można wygrać 4,50 zł.
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (116)