Stanowiska LFP i AFE zbliżyły się do siebie po 12-godzinnym spotkaniu
LFP i AFE nadal nie osiągnęły porozumienia po spotkaniu, które trwało ponad 12 godzin w kwaterach głównych Zawodowej Ligi Piłkarskiej, jednak stanowiska obu stron się zbliżyły i dzisiaj odbędzie się spotkanie decydujące o losach 2. kolejki La Liga.
Szóste spotkanie przedstawicieli LFP i AFE rozpoczęło się wczoraj o godzinie 16:00 i nie licząc godzinnej przerwy (od 21:30 do 22:30), trwało do 5 rano.
Na koniec spotkania, tradycyjnie już głos zabrał prezydent LFP, José Luis Astiazarán, który stwierdził, że jest "optymistą" i wierzy, że jeszcze dzisiaj może zostać osiągnięte pełne porozumienie, oraz wyjaśnił, że trudności nie wiążą się tylko z osiągnięciem porozumienia pomiędzy stronami, ale również ze "sporządzeniem odpowiedniej dokumentacji".
Tymczasem przedstawiciel Stowarzyszenia Piłkarzy Hiszpańskich, Luis Gil, przyznał, że są "postępy w negocjacjach", które są wynikiem długich rozmów. Gil nie chciał jednak mówić czy jest optymistą i o etapie na jakim znajdują się rozmowy. "Jutro (dzisiaj - przyp. red.) będziemy wszystko wiedzieć. Jesteśmy świadomi, że dalsze rozmowy o tej porze nie miałyby najmniejszego sensu", zakończył.
[źródło: Sport]
Szóste spotkanie przedstawicieli LFP i AFE rozpoczęło się wczoraj o godzinie 16:00 i nie licząc godzinnej przerwy (od 21:30 do 22:30), trwało do 5 rano.
Na koniec spotkania, tradycyjnie już głos zabrał prezydent LFP, José Luis Astiazarán, który stwierdził, że jest "optymistą" i wierzy, że jeszcze dzisiaj może zostać osiągnięte pełne porozumienie, oraz wyjaśnił, że trudności nie wiążą się tylko z osiągnięciem porozumienia pomiędzy stronami, ale również ze "sporządzeniem odpowiedniej dokumentacji".
Tymczasem przedstawiciel Stowarzyszenia Piłkarzy Hiszpańskich, Luis Gil, przyznał, że są "postępy w negocjacjach", które są wynikiem długich rozmów. Gil nie chciał jednak mówić czy jest optymistą i o etapie na jakim znajdują się rozmowy. "Jutro (dzisiaj - przyp. red.) będziemy wszystko wiedzieć. Jesteśmy świadomi, że dalsze rozmowy o tej porze nie miałyby najmniejszego sensu", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)