W rozgrywanym na Stade Louis II w Monako meczu o Superpuchar Europy UEFA, Barcelona, jako zwycięzca Champions League pokonała 2:0 triumfatora Ligi Europejskiej - FC Porto. Bramki dla Barçy zdobyli Leo Messi (39. minuta) i Cesc Fábregas (88. minuta). Portugalczycy kończyli mecz w dziewiątkę.
Od samego początku spotkania Barça pracowała na swoją tradycyjną przewagę w posiadaniu piłki, wymieniając wiele podań w środkowej strefie boiska. Pierwsze sytuacje do zdobycia bramki mieli jednak podopieczni Vitora Perreiry, ale w 6. minucie spotkania Hulk, strzelający z rzutu wolnego z odległości około 17 metrów, posłał piłkę parę metrów ponad bramką Valdésa. Minutę później zaś, Víctor po raz pierwszy ratował drużynę przed stratą bramki, po dobrej próbie Otamendiego. Pierwsza groźna sytuacja dla Mistrza Hiszpanii miała miejsce w 11. minucie, kiedy po błędzie obrońców Pedro próbował przelobować stojącego na przedpolu Heltona, jednak piłka wylądowała na górnej siatce.
Za pierwsze 25 minut należy pochwalić zwycięzców Ligi Europejskiej w zeszłym sezonie, ponieważ mimo straty - na rzecz Atlético Madryt - swojego najlepszego snajpera, Kolumbijczyka Radamela Falcao, nieźle sobie radzili w ofensywie. Grali bez strachu i respektu dla Xaviego, Iniesty i spółki. Wywalczyli wiele stałych fragmentów gry, jednak jak na ten moment spotkania żaden z nich nie przyniósł im pożądanego efektu w postaci gola.
Jako pierwszy podczas spotkania żółtym kartonikiem został ukarany gracz Porto - Cristian Rodríguez po tym jak sfaulował Xaviego w 30. minucie. 8 minut przed końcem pierwszej odsłony spotkania świetną akcje rozegrali piłkarze Barcelony, po lewej stronie boiska dwa podania wymienili Villa z Adriano, po czym ten drugi wrzucił piłkę przed pole karne gdzie już czekał Xavi. Mistrz Świata z 2010 roku potężnie uderzył ale jego strzał zdołał obronić Helton. Dwie minuty później fatalny błąd popełnił Guarín, który wycofywał piłkę do obronców. Zrobił to jednak tak niefortunnie, że piłkę otrzymał Messi, po czym stanął oko w oko z Héltonem, z którym La Pulga nie miał najmniejszych problemów, tak jak ze skierowaniem piłki do pustej bramki. 1:0 dla Barçy! Przed przerwą piłkarze z Estádio do Dragão nie byli juz w stanie odpowiedzieć dlatego po 45 minutach gry wynik brzmiał 1:0.
Początek drugiej połowy pod znakiem walki o środek pola. Pierwszymi wartymi wzmianki wydarzeniami drugiej części spotkania są żółta kartka dla Iniesty, oraz strzał Joao Moutinho w 51. minucie. Już chwilę potem na czystą pozycję mógł wyjść David Villa, jednak grę przerwał arbiter, ponieważ na boisku leżał Mascherano. Szkoda, że sędzia nie zauważył wychodzącego na dobra pozycję El Guaje ponieważ z czystym sumieniem mógł puścić akcję. W 60. minucie spotkania świetną piłkę od Messiego dostał Pedro, ale przyjmując, zbyt daleko wypuścił sobie piłkę, bo gdyby przyjął krócej najprawdopodobniej cieszylibyśmy z dwubramkowej przewagi.
W 73. minucie błąd w wyjściu z bramki popełnił Valdés, ale Hulka ubiegł Abidal, który skierował piłkę poza linię końcową. Dwie minuty później bliski zdobycia pięknej bramki po drugiej stronie boiska był Alexis Sanchéz, który 10 minut wcześniej zmienił niewidocznego Villę. Po kiwce a'la Ronaldo oddał soczysty strzał, który minimalnie minął bramkę Heltona. Na 10 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Abidal ostro wszedł w nogi Guarína w polu karnym jednak arbiter spotkania Björn Kuipers nie odgwizdał "jedenastki". W 80. minucie na boisku pojawił się Cesc Fábregas, który jednocześnie zadebiutował w barwach Blaugrany w europejskich pucharach. Chwilę później został sfaulowany przez Guarína, który został ukarany żółtą kartką.
Na pięć minut do końca spotkania za faul taktyczny na Messim, Rolando otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, czym osłabił i jednocześnie bardzo zmniejszył szanse swojego zespołu na jakikolwiek korzystny rezultat tego wieczora. Chwilę później Messi popisał się podaniem-majstersztykiem do Fábregasa, który bez problemu z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki Smoków. 2:0 dla Barçy! Na kilkanaście sekund przed końcem czasu gry brzydki faul sfrustrowanego Guarína, na Mascherano kończy się kolejną "czerwienią" i Porto kończy w "dziewiątkę". Na deser w 2 doliczonej minucie ładna akcja Barçy, którą strzałem skończył Iniesta, ale udało się go obronić Heltonowi.
Czwarty Superpuchar Europy i dwunasty puchar Guardioli w roli szkoleniowca Barcelony stał się faktem. Tym samym Barça zdobyła czwarty, a drugi oficjalny puchar w tym sezonie.
FC Barcelona - FC Porto 2:0 (1:0)
bramki: Messi 39', Fábregas 88'
FC Barcelona: Valdés, Alves, Abidal, Mascherano, Adriano (Busquets 63'), Keita, Iniesta, Xavi, Messi, Villa (Sanchéz 60'), Pedro (Fábregas 80').
FC Porto: Helton, Guarín, Moutinho, C. Rodríguez, Kleber (Beluschi 77'), Hulk, Fusile, Fonseca, Sapunaru, Souza (Varela 68'), Otamendi.
7 Strzały niecelne 4
5 Strzały celne 2
18 Rzuty wolne 16
5 Rzuty rożne 7
8 Spalone 0
18 Wrzuty z autu 30
2 Interwencje bramkarzy 3
5 Auty bramkowe 3
8 Faule 18
1 Żółte kartki 4
0 Czerwone kartki 2
Żółte kartki: Iniesta - Rodríguez, Rolando, Guarín.
Czerwone kartki: Rolando (85'), Guarín (90')
Komentarze (624)