Alves: Ligę wygrywa się w takich spotkaniach, jak to w sobotę
Dani Alves jest zdania, że mistrzostwo nie wygrywa się tylko meczami z głównymi rywalami, podkreślając wagę spotkania na Estadio Anoeta z Realem Sociedad.
"Nawet jeśli ludzie myślą, że losy ligi przesądzają się w meczach z głównymi rywalami, to ja jestem zdania, że ligę wygrywa się lub przegrywa między innymi takimi meczami, jak w sobotę". To słowa Daniego Alvesa, który na konferencji prasowej chciał w ten sposób podkreślić wagę spotkania w San Sebastian. Dla Brazylijczyka nie tylko mecz Barça - Real decyduje o mistrzostwie, co potwierdził przypominając ostatni przegrany mecz na Anoeta, 2:1 w końcówce minionego sezonu.
Gotowy na pojedynek
Alves zapewnia, że w weekend, podczas sobotniego meczu, zespół będzie w szczytowej formie, a powołania do reprezentacji nie wpłyną na jego postawę: "Myślę, że będzie dobrze. Jeśli chodzi o mnie, grałem w poniedziałek i miałem czas na odpoczynek. Mamy wystarczająco czasu, aby przygotować się do tego meczu".
Cesc i Alexis, zaaklimatyzowani
W kwestii aklimatyzacji nowych piłkarzy, Ceska i Alexisa, Brazylijski defensor stwierdził, że nie mogło być lepiej. "Adaptacja Ceska nas nie dziwi. Wiem, jak to wszystko funkcjonuje. Był tu sporo czasu. Alexis pochodzi z innego kraju, z innej ligi, a i tak mimo wszystko jestem zaskoczony, jak szybko się zintegrował. Alexis jest piłkarzem, którego lubią koledzy. Jest zabawny i spontaniczny. Wszyscy jesteśmy z nich zadowoleni", powiedział ‘dwójka' Barcelony.
Puyol
Od kilku dni Carles Puyol trenuje z kolegami. To znakomita wiadomość dla Daniego Alevsa, ponieważ "wszyscy wiemy, że ma fantastyczny charakter i jest kluczowy dla naszego zespołu". Brazylijczyk uważa jednak, że poziom w drużynie jest tak wysoki, iż "brak Puyola, Alvesa, czy kogokolwiek innego nie jest aż tak zauważalny".
"Chcę zawiesić tutaj buty"
Letnie pogłoski transferowe trafiły także w osobę Daniego Alvesa. Brazylijczyk łączony był z Rosyjskim Anżi Machaczkała, do którego trafił Samuel Eto'o. "Pogłoski na temat ich zainteresowania nie miały nic wspólnego z rzeczywistością, były fałszywe. Nie chodzi tylko o pieniądze, w przeciwnym razie, nie byłoby mnie tutaj. Myślę, że projekt realizowany przez Barçę będzie trwał jeszcze długo, a je chcę być jego częścią. Oczywiście, jeśli będę wiedział, że projekt nie obejmuje mnie w swoich planach, będę musiał odejść. Moim marzeniem jest jednak zawiesić tutaj buty".
Alves wypowiedział się także na temat reprezentacyjnego kolegi, Neymara, który w ostatnich dniach na łamach prasy łączony jest z Barceloną: "Mam swoją opinię na jego temat. Jestem jego przyjacielem i będę trzymał jego stronę, ale to jego życie i musi zdecydować, gdzie chce iść".
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Nawet jeśli ludzie myślą, że losy ligi przesądzają się w meczach z głównymi rywalami, to ja jestem zdania, że ligę wygrywa się lub przegrywa między innymi takimi meczami, jak w sobotę". To słowa Daniego Alvesa, który na konferencji prasowej chciał w ten sposób podkreślić wagę spotkania w San Sebastian. Dla Brazylijczyka nie tylko mecz Barça - Real decyduje o mistrzostwie, co potwierdził przypominając ostatni przegrany mecz na Anoeta, 2:1 w końcówce minionego sezonu.
Gotowy na pojedynek
Alves zapewnia, że w weekend, podczas sobotniego meczu, zespół będzie w szczytowej formie, a powołania do reprezentacji nie wpłyną na jego postawę: "Myślę, że będzie dobrze. Jeśli chodzi o mnie, grałem w poniedziałek i miałem czas na odpoczynek. Mamy wystarczająco czasu, aby przygotować się do tego meczu".
Cesc i Alexis, zaaklimatyzowani
W kwestii aklimatyzacji nowych piłkarzy, Ceska i Alexisa, Brazylijski defensor stwierdził, że nie mogło być lepiej. "Adaptacja Ceska nas nie dziwi. Wiem, jak to wszystko funkcjonuje. Był tu sporo czasu. Alexis pochodzi z innego kraju, z innej ligi, a i tak mimo wszystko jestem zaskoczony, jak szybko się zintegrował. Alexis jest piłkarzem, którego lubią koledzy. Jest zabawny i spontaniczny. Wszyscy jesteśmy z nich zadowoleni", powiedział ‘dwójka' Barcelony.
Puyol
Od kilku dni Carles Puyol trenuje z kolegami. To znakomita wiadomość dla Daniego Alevsa, ponieważ "wszyscy wiemy, że ma fantastyczny charakter i jest kluczowy dla naszego zespołu". Brazylijczyk uważa jednak, że poziom w drużynie jest tak wysoki, iż "brak Puyola, Alvesa, czy kogokolwiek innego nie jest aż tak zauważalny".
"Chcę zawiesić tutaj buty"
Letnie pogłoski transferowe trafiły także w osobę Daniego Alvesa. Brazylijczyk łączony był z Rosyjskim Anżi Machaczkała, do którego trafił Samuel Eto'o. "Pogłoski na temat ich zainteresowania nie miały nic wspólnego z rzeczywistością, były fałszywe. Nie chodzi tylko o pieniądze, w przeciwnym razie, nie byłoby mnie tutaj. Myślę, że projekt realizowany przez Barçę będzie trwał jeszcze długo, a je chcę być jego częścią. Oczywiście, jeśli będę wiedział, że projekt nie obejmuje mnie w swoich planach, będę musiał odejść. Moim marzeniem jest jednak zawiesić tutaj buty".
Alves wypowiedział się także na temat reprezentacyjnego kolegi, Neymara, który w ostatnich dniach na łamach prasy łączony jest z Barceloną: "Mam swoją opinię na jego temat. Jestem jego przyjacielem i będę trzymał jego stronę, ale to jego życie i musi zdecydować, gdzie chce iść".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)