Spotkanie Ceska i Reyesa
Dwaj piłkarze, którzy będą dziś ze sobą rywalizować, przez trzy lata grali razem dla Arsenalu.
Wśród wielu anegdot przed starciem Barcelony i Atlético Madryt jest również taka, która przypomina o starciu dwóch kolegów: Ceska Fábregasa i José Antonio Reyesa, którzy migrowali z Hiszpanii z różnych powodów. Obaj wylądowali w Premiership, w tej samej drużynie - Arsenalu. Co ciekawsze, do pierwszego zespołu drużyny ze stolicy dołączyli w tym samym sezonie. Reyes przybył do Arsenalu w poszukiwaniu trofeów z Sevilli, której jest wychowankiem. Wówczas Fábregas był nadzieją na przyszłość.
W rzeczywistości podczas pierwszego sezonu (2004/2005) obecny pomocnik Barcelony nie był maksymalnie zaangażowany w triumfy Arsenalu, w dalszym ciągu ucząc się fachu od bardziej doświadczonych kolegów. Reyes z kolei przyczynił się znacznie do wywalczenia przez Arsenal Mistrzostwa Anglii. Podczas trzyletniej wspólnej przygody z zespołem z Londynu role obu piłkarzy sukcesywnie się odwracały. Podczas gdy Cesc był coraz ważniejszą postacią w Arsenalu, to Reyes stopniowo tracił uznanie w oczach Arsène Wengera. Obaj byli o krok od wywalczenia wielkiego sukcesu, triumfu w Lidze Mistrzów. Stanęła im jednak na drodze Barcelona, która pokonała Kanonierów 2:1.
Zarówno Cesc i Reyes zagrali w finałowym meczu, jednak odegrali w nim zupełnie odmienne role. Wychowanek Barçy był piłkarzem, który zagrał od pierwszej minuty, a w 74' został zastąpiony przez Flaminiego. Reyes pojawił się na boisku na pięć minut przed końcem meczu, zaraz po szoku - w postaci dwóch straconych goli - jakiego doznał Arsenal chwilę wcześniej. Gracz ukształtowany w Sevilli pojawił się na placu gry w miejsce innego piłkarz związanego z Barceloną, Alaksandra Hleba.
[źródło: Mundo Deportivo]
Wśród wielu anegdot przed starciem Barcelony i Atlético Madryt jest również taka, która przypomina o starciu dwóch kolegów: Ceska Fábregasa i José Antonio Reyesa, którzy migrowali z Hiszpanii z różnych powodów. Obaj wylądowali w Premiership, w tej samej drużynie - Arsenalu. Co ciekawsze, do pierwszego zespołu drużyny ze stolicy dołączyli w tym samym sezonie. Reyes przybył do Arsenalu w poszukiwaniu trofeów z Sevilli, której jest wychowankiem. Wówczas Fábregas był nadzieją na przyszłość.
W rzeczywistości podczas pierwszego sezonu (2004/2005) obecny pomocnik Barcelony nie był maksymalnie zaangażowany w triumfy Arsenalu, w dalszym ciągu ucząc się fachu od bardziej doświadczonych kolegów. Reyes z kolei przyczynił się znacznie do wywalczenia przez Arsenal Mistrzostwa Anglii. Podczas trzyletniej wspólnej przygody z zespołem z Londynu role obu piłkarzy sukcesywnie się odwracały. Podczas gdy Cesc był coraz ważniejszą postacią w Arsenalu, to Reyes stopniowo tracił uznanie w oczach Arsène Wengera. Obaj byli o krok od wywalczenia wielkiego sukcesu, triumfu w Lidze Mistrzów. Stanęła im jednak na drodze Barcelona, która pokonała Kanonierów 2:1.
Zarówno Cesc i Reyes zagrali w finałowym meczu, jednak odegrali w nim zupełnie odmienne role. Wychowanek Barçy był piłkarzem, który zagrał od pierwszej minuty, a w 74' został zastąpiony przez Flaminiego. Reyes pojawił się na boisku na pięć minut przed końcem meczu, zaraz po szoku - w postaci dwóch straconych goli - jakiego doznał Arsenal chwilę wcześniej. Gracz ukształtowany w Sevilli pojawił się na placu gry w miejsce innego piłkarz związanego z Barceloną, Alaksandra Hleba.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (2)