Larsson: Każdego dnia mówią mi, że powinienem zostać

Dylu

12 marca 2006, 15:40

Brak komentarzy
Wywiad z Henrikiem Larssonem, napastnikiem FC Barcelony.

Jak Twoje ogłoszenie o odejściu z Barçy do szwedzkiego klubu zostało przyjęte w szatni?

Stało się to powodem do śmiechu, nieustannie żartują sobie, że zmieniam klub na zespół z niższego poziomu, jak Helsingborg. Jednak decyzja została podjęta z powodów rodzinnych i spodziewałem się tego, że koledzy będą mnie przekonywać do tego bym nie odchodził: każdego dnia proszą mnie, żebym został.

Jak sobie radzisz z tą presją?

Tak naprawdę to, to naleganie mi schlebia. To gest, który bardzo sobie w nich cenie.

Nie żałujesz, że zdecydowałeś się opuścić Barçę?

Nie ma niczego, czego bym żałował od kiedy jest w Barcelonie. A moje pożegnanie jest nieodwołalne.

Czym trzeba byłoby Cię przekupić, żebyś wrzucił na wsteczny i pozostał w Blaugranie?

Dotychczas próbowali wielu sposobów, ale ja upieram się przy podjętej decyzji. Pieniądze? To nie ma nic do rzeczy ani nie spowoduje zmiany mojego zdania.

Jak zareagował Txiki, kiedy zakomunikowałeś mu, że nie pozostaniesz w Barcelonie? I co powiedział Ci Rijkaard?

Sądzę, że Txiki był lekko zaskoczony, ale zaakceptował to. A Frank nic mi nie powiedział.

Wiesz, że Twoje zdjęcie w koszulce Helsingborga w momencie, gdy jesteś jeszcze graczem Barçy, wprawiło niektórych w osłupienie?

W życiu popełnia się błędy i wiem, że to nie było zbyt inteligentne, szczególnie że chciałem zrobić to zdjęcie. Dali mi koszulkę, poprosili mnie o to i w tym momencie nie przyszło mi to na myśl. Rozumiem reakcję ludzi, ale nawet przez chwilę nie chciałem nikogo urazić.

Mówią, że Twój agent otrzymał dwadzieścia propozycji i ofert byś tylko kontynuował swoją karierę...

Dobrze, to wystarczająca liczba zespołów zainteresowana moimi usługami. To powód do dumy, że myślą o tobie w ten sposób, ponieważ to oznacza, iż robisz to dobrze. Latem wezmę udział w moich trzecich Mistrzostwach Świata, grałem także w dwóch turniejach Mistrzostw Europy, z czym również wiążę spore nadzieje.

Będzie Ci brakowało w nowym zespole takich kolegów jak Ronaldinho, Deco czy Eto'o?

Nie chcę jeszcze o tym myśleć. Nadal z nimi gram i jest to prawdziwa przyjemność.

Nie żal Ci, że odchodzisz teraz, kiedy jesteś w stuprocentowej formie?

To przyjemność być z kolegami, których mam w Barçie. I oczywiste jest to, że znaleźliśmy wygodny styl gry, opierający się na ruchach każdego z nas. Trener sugerował mi żebym, kiedy młodsi robią te charakterystyczne zwroty, wniósł coś wyjątkowego i ja nadal to robię. Mając po swojej stronie Ronaldinho nie można siedzieć cicho: on nie potrzebuje patrzeć gdzie powinieneś być, podaje tam, gdzie jeszcze cię nie ma...

Zorganizujesz jakieś przyjęcie pożegnalne, tak jak w Celticu?

To w Celticu było inne, spędziłem tam siedem lat. Ale podziękuję kibicom, klubowi i zespołowi za wspaniałą próbkę wiary i wsparcia.

Będziesz dalej interesował się Barçą?

Na pewno! W Szwecji, pokazują w telewizji wszystkie mecze Barcelony i będę oglądał moich kolegów, kiedy tylko będę mógł. Jako zawodnik Helsingborga będę miał czas.

Czy to nie jest dla Ciebie dziwne, że teraz kiedy w większym stopniu 'odkryłeś' swój profesjonalizm mówisz, że odchodzisz?

Mogę tylko powiedzieć, że zawsze próbowałem dawać z siebie wszystko, że zawsze byłem głodny bramek, zwycięstw i tytułów. Nienaganny profesjonalista, jak powiedział Rijkaard, czy pożyteczny goleador? Ja traktuje siebie samego w ten sam sposób od kiedy pojawiłem się na boisku. Próbowałem ciężko pracować i szanować koszulkę w której błyszczałem w każdym momencie.

Henry i Forlán są wymieniani jak potencjalne wzmocnienia Barcelony. Co o nich sądzisz?

Dla mnie obaj są świetnymi zawodnikami i z pewnością dobrze wpasują się do Barçy... choć jest to sprawa, o której decydują ludzie ze sztabu technicznego klubu.

Powiesz Barçy do widzenia jako triumfator Champions League, czy Mistrz Hiszpanii?

Trzeba iść krok po kroku i bardzo dobrze rozdzielić jedne rozgrywki od drugich. Możemy być mistrzami na obu frontach, ale trzeba się koncentrować nad tym co jest Twoim zadaniem.

Wiesz, że już za Tobą tęsknią mimo, iż nadal tu jesteś i uważają, że będzie im Cię brakować jeszcze bardziej, kiedy już Cię tu nie będzie?

Eh tak? Wiem tylko, ze Barça pozostanie na długo w moim sercu.

Czego będzie Ci brakować?

Wielu rzeczy: kolegów, żartów, goli, publiczności, świętowania, etc. Czas zleciał mi tu bardzo, bardzo szybko.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze