Były piłkarz FC Barcelony, Bojan Krkic w okresie przerwy reprezentacyjnej cieszy się dużym zainteresowaniem mediów. W wywiadzie dla TV3 tematem przewodnim były powody rozstania z katalońskim klubem. Młody napastnik m.in skrytykował Pepa Guardiolę.
„Opuściłem ludzi, którzy byli dla mnie dobrzy. Pep nie zadzwonił do mnie przez całe lato", mówi. „Biorąc pod uwagę nasze relacje, uważam, że mój powrót nie byłby najlepszym pomysłem. Gdyby chiał mojego powrotu po zakończeniu obecnego sezonu, odmówiłbym."
Bojan wyznaje, iż wielokrotnie próbował rozmawiać z Guardiolą o swojej sytuacji, ale nigdy do tego nie doszło: „Moja rodzina i przyjaciele radzili mi bym z nim porozmawiał. Chciałem to zrobić wielokrotnie, ale gdy go widziałem, nie potrafiłem wyrazić swoich słów, nie wiedziałem jak mam z nim rozmawiać. Nie grałem i nie czułem wsparcia, którego potrzebowałem."
„Liczyłem na regularne występy, niestety tak nie było. Było mi bardzo przykro i czasami brakowało mi chęci i motywacji do gry. Na Wembley zrozumiałem, że nie ma dla mnie miejsca w zespole. Była 75 minuta, prowadziliśmy 3:1, a ja siedziałem na ławce. Nie wszedłem nawet na ostatnie sekundy. Wtedy uświadomiłem sobie, że nie jestem potrzebny trenerowi. „
Bojan przyznał, iż ma o Pepie inne zdanie jako kibic, i inne jako piłkarz: „Jako Cule, uważam, że Pep jest najlepszym, możliwym trenerem dla Barcy. Jako piłkarz miałem jenak pecha, nie byłemw jego planach", zakończył.
Komentarze (79)