Viktoria Pilzno to jedna z "anonimowych drużyn", której udało się przebić i zabłysnać, podobnie jak Deportivo de La Coruña w lidze 1999/00. Do tej pory zespół ten wygrał Puchar Czechosłowacji (1971), a w obecnej dekadzie Puchar Czech (2009/10). W sezonie 2010/11 zdobyli po raz pierwszy Mistrzostwo Czech z 69 punktami. Udało im się wygrać z jednym punktem przewagi nad zwykle dominującą Spartą Praga.
Ten czeski zespół to mieszanina młodych chłopców z weteranami czeskiego futbolu. Na uwagę zasługuje brak obcokrajowców. Cała drużyna pochodzi z terenów byłej Czechosłowacji. Rywal Barçy ma w swoim zespole dwudziestu piłkarzy z Czech i trzech ze Słowacji (obrońca Marian Cisovsky, napastnicy: Marek Bakos i Michal Duris).
Rzuca się także w oczy brak doświadczenia zawodników w grze w ligach europejskich. Tylko trzech z nich grało na Zachodzie. Pomocnik Pavel Horvath (36 lat) zagrał 17 meczy w Sportingu Lizbona w sezonie 2000/01 i tylko 3 w następnym. Grający na pozycji prawego obrońcy David Limbersky zagrał 4 mecze w Modenie (Serie A) w sezonie 2003/04. Później został wypożyczony do Tottenhamu, ale nie zagrał tam ani razu. Podobny los spotkał bramkarza Michała Danka, który spędził rok na wypożyczeniu w West Bromwich.
W drużynie na uwagę zasługuje też bramkarz Marek Cech (35 lat), który powrócił do Czech po pięciu latach spędzonych w Rosji (cztery w Lokomotiw Moskwa i jeden w Żemczużyna Soczi). W reprezentacji, gdzie nieprzerwanie panuje Petr Cech (Chelsea), zagrał on tylko jeden raz. W obronie z kolei wyróżniają się: były zawodnik reprezentacji Słowacji Marian Cisovsky oraz Milan Petrzela z reprezentacji Czech.
W środku pola wybija się ofensywny pomocnik Daniel Kolar, który w zeszłym sezonie strzelił 13 goli. Jego najmocniejszą stroną są świetne strzały prawą nogą. W obecnym sezonie strzelił już 7 goli. Jest drugim najlepszym strzelcem po Marku Bakosie, który ma na koncie w tym sezonie 10 bramek.
Nie można też zapominać o Vaclavie Pilarze, który jest nowym nabytkiem czeskiego klubu. Ma na koncie 6 bramek, choć w ostatnich siedmiu meczach nie udało mu się strzelić ani jednej. Z kolei środkowy pomocnik Martin Sladky zagrał w tegorocznych Mistrzostwach Europy U-19. Wtedy to w finale Czechy poległy w meczu z Hiszpanią, w której składzie grali Sergi Gómez i Gerard Deulofeu z Barçy B.
Komentarze (12)