Barcelona B wygrywa w Huesce

Błażej

26 października 2011, 23:40

FCBarcelona.cat/Własne

14 komentarzy

Podopieczni Eusebio wkroczyli wreszcie na zwycięską ścieżkę. Tym razem na pokonanym polu zostawili słabo spisującą się Hueskę. Przewaga rezerw Barcelony nie podlegała dyskusji, ale na listę strzelców wpisać się zdołał jedynie Martí Riverola, dając trzy punkty gościom. Zwycięstwo pozwoliło podskoczyć na 15. pozycję w tabeli i zwiększyć przewagę nad strefą spadkową do czterech punktów.

Wysokie zwycięstwo nad Alcoyano w ubiegłej kolejce spotkań pozwoliło zawodnikom rezerw Barcelony znów uwierzyć w swoje możliwości. Co prawda Eusebio musiał ponownie dokonać kilku zmian w składzie, choćby ze względu na powołanie Cuenki przez Guardiolę, ale wyjściowa jedenastka wyglądała co najmniej solidnie. Swoją szansę dostali między innymi Gerard Deulofeu oraz Lobato, którzy w tym sezonie nie grali za wiele.

Pierwsza połowa stała pod znakiem ataków gości, którzy każdym swoim zagraniem dawali do zrozumienia, iż do Aragonii przyjechali po komplet punktów. Brylował w tym szczególnie popularny „Deul”. Siedemnastolatek sprawiał wiele problemów defensywie Hueski, ale mimo wielu okazji, oba zespoły schodziły do szatni z takim samym dorobkiem bramkowym – zerowym.

Po przerwie szybko na prowadzenie wyszli goście. Zanim każdy z zawodników zdążył na nowo zapoznać się z murawą, Martí Riverola pokonał Cabrero i na tablicy świetlnej widniał wynik 0:1. Zmiana rezultatu przyniosła także zmianę obrazu gry. Widząc wymykające się punkty, gospodarze ruszyli do ataku. Swoje szanse zaprzepaścili jednak kolejno Tariq i Helguera, a w ich ślady poszedł również Camacho. Czas, który tym razem był sprzymierzeńcem podopiecznych Eusebio, uciekał bardzo szybko.

Na szczęście rezerwy Barcelony nie potrzebowały wielu minut, aby do ataków gospodarzy się przyzwyczaić. Wraz z przyzwyczajeniem przyszła kontrola nad sytuacją na boisku i ujawniła się także największa broń każdej drużyny broniącej wyniku – kontrataki. Znów talentem błysnął Gerard Deulofeu, ale ani jemu, ani Carmonie nie udało się po raz drugi pokonać Cabrero, choć ten drugi był bardzo bliski dokonania tej sztuki w 82. minucie meczu.

Na pięć minut przed upłynięciem regulaminowego czasu gry, Eusebio postanowił dać odpocząć szalejącemu tego dnia w ofensywie Gerardowi. Kiedy siedemnastolatek schodził z boiska, kibice aragońskiej ekipy nagrodzili go gromkimi brawami, doceniając jego wkład w widowisko. W jego miejsce na murawie pojawił się Kiko Femenía, ale na boisku działo się już niewiele. Barcelona B odniosła kolejne, bardzo ważne zwycięstwo, które dało co prawda tylko niewielki awans w tabeli, ale co ważniejsze, z pewnością podniosło morale zespołu.


Bramki:

0:1, Riverola (47’)

Huesca: Cabrero, Rafel, Josetxo, Rivas, Clavero, Sorribas (Jokin Esparza, min. 54), Helguera (Sastre, min. 71), Bauzá (Toni, min. 68), Camacho, Roberto oraz Tariq.

FC Barcelona B:
Oier, Montoya, Bartra, Muniesa, Planas, Dos Santos, Carmona, Riverola (Gustavo, min. 90); Gerard Deulofeu (Kiko, min. 85), Rafinha oraz Lobato (Espinosa, min. 62).

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze