Pod koniec sezonu 2006/07 Giovanni van Bronckhorst ogłosił, iż odchodzi z Barcelony po czterech lat spędzonych na Camp Nou i wraca do swojego pierwszego profesjonalnego klubu, Feyenoordu Rotterdam. Po finałowym meczu Mistrzostw Świata w RPA w 2010 zakończył piłkarską karierę.
Obecnie jest asystentem trenera Ronalda Koemana, ale nie zapomina o Barcelonie, z którą osiągał wielkie sukcesy. Chwali Leo Messiego i Pepa Guardiolę.
Gio pamięta, co mówił asystent Franka Rijkaarda, Henk Ten Cate, o Leo Messim, gdy Argentyńczyk debiutował w towarzyskim meczu z FC Porto w sezonie 2003/04: "Powiedział mi, że ujrzał wielki talent, który będzie najlepszym piłkarzem w historii FC Barcelony. W kilka lat później Messi jest absolutną gwiazdą, twarzą klubu - na teraz i na wiele kolejnych lat."
Głód gry zespołu Guardioli
Dla Van Bronckhorsta praca, jaką wykonuje Pep Guardiola, jest podstawą do zrozumienia tego, czego pragną piłkarze, by zdobywać kolejne tytuły: "Rozmawiałem z nim kilka razy i myślę, że jest bardzo dobrym trenerem, która zawsze daje z siebie wszystko. Widzę, że jego zespół jest wciąż głodny tytułów."
Wreszcie, Gio wspomniał tegoroczny, majowy, finał Ligi Mistrzów na Wembley: "Byłem szczęśliwy, że tak wielu moich byłych kolegów z drużyny ma się dobrze. Mam nadzieję, że wygrają w tym sezonie jeszcze wiele tytułów."
Komentarze (8)