Cztery lata temu musiał odejść z Barcelony, gdyż objawił się wielki talent Leo Messiego. Z Camp Nou trafił do Romy (2007-08), później przeniósł się do PSG (2008-11), by w lipcu tego roku wrócić do Monaco, gdzie zasłynął strzelając wspaniałe gole Realowi Madryt w Lidze Mistrzów w 2004 roku. To właśnie jego genialne występy we francuskim klubie zaowocowały transferem do Barçy. W maju 2006 roku wraz z Blaugraną zdobył Ligę Mistrzów, ale miesiąc wcześniej zdobył gola, dzięki któremu na stałe zapisał się w historii Klubu. To właśnie jego gol na San Siro dał Barcelonie pierwszy od lat finał Ligi Mistrzów. Pięć lat później, Ludo Giuly, bohater z Mediolanu, odpowiada na pytania Mundo Deportivo.
Co robisz w Monaco?
Ciężko pracuję. Przez dwa miesiące leczyłem kontuzję, ale przed dwoma tygodniami wróciłem do gry.
Masz 35 lat, kiedy zamierzasz skończyć?
Podpisałem kontrakt na siedem lat.
Siedem lat?!
Tak, tak, ale dwa lata będę jeszcze grał, pozostałe pięć spędzę na stanowisku menagera. Mamy za sobą słaby okres, jesteśmy na dole tabeli, musimy ciężko pracować by walczyć o powrót do Ligue 1. Dlatego wróciłem do Monaco.
Barça w środę wraca na San Siro by znów zagrać z Milanem.
Wiem, też tam będę! Przyjadę z Monako, chcę wspomóc Barçę swoim dopingiem.
Jak to jest, być częścią historii Barcelony dzięki jednej bramce?
To najważniejszy gol w mojej karierze, jestem z tego dumny. Podanie od Ronniego było fenomenalne. Do dzisiaj zastanawiam się, co robiłem w tym fragmencie boiska skoro grałem na prawym skrzydle, ale cieszę się, że Ronnie tak do mnie zagrał, a ja strzeliłem bramkę.
Latem 2007 roku do Barcelony przyszli Henry i Abidal, ale to Ty byłeś pierwszym Francuzem, który z Barçą wygrał Ligę Mistrzów. Chwalisz się tym?
Nooo! Nie zamierzam tego ukrywać, to prawda. Wygraliśmy Champions League, ale mam nadzieję, że Barça nadal będzie wygrywać , mają wspaniały zespół.
Barça Guardioli jest lepsza niż ta Rijkaarda?
Jest inna. Obecny zespół ma wszystko: jakość, młodość i doświadczenie. Klub ewoluował z roku na rok, teraz zbierają tego owoce. Nie zapominaj jednak, że to my zrobiliśmy pierwszy krok. Cieszę się, że jestem częścią historii Barcelony.
Co charakteryzowało tamtą Barçę?
Graliśmy pod większą presją, aniżeli ma to miejsce obecnie. Klub przeżywał kryzys, brakowało sukcesów. Byli jednak tacy ludzie jak Txiki czy Laporta, którzy stworzyli rodzinę. Ta wielka mentalność pozostała w szatni do dzisiaj.
Masz kontakt z graczami Barcelony?
Oczywiście. Z Xavim rozmawiałem w sierpniu w Monako, pogratulowałem im wygranej Superpucharu Hiszpanii.
Rozmawiałeś z Guardiolą?
Tak, widziałem jak bardzo był skoncentrowany, zaproponował mi powrót do Barçy haha.
Spotkałeś się również z Messim, który zajął twoje miejsce w zespole i zmusił do odejścia. Czy to była Twoja decyzja?
Miałem już 31 lat, nie mogłem występować w każdym spotkaniu, jednak nadal udowadniam, że potrafię grać. Wolałem jednak odejść, bez żadnych problemów. Odszedłem mając świadomość, że dla Barçy dałem z siebie wszystko.
Wyobrażałeś sobie, że Messi osiągnie taki poziom?
Już w wieku 17 lat grał na niesamowitym poziomie. Teraz jest najlepszy, Barça spokojnie wprowadzała go w świat futbolu. Został otoczony rodziną. To co zrobili dla niego Rijkaard, Ronnie, Deco, Belletti, Xavi, było bezcenne.
Leo grał na twojej pozycji. Pytał cię o rady?
Nie, był bardzo nieśmiały. Ja sam ciągle uczyłem się nowych rzeczy, przeglądu pola, spokoju na boisku.
Przedwcześnie odszedł również Ronaldinho. Jak myślisz, dlaczego tak się stało?
Wiem, że Ronnie uwielbia piłkę i kocha Barçę, nosi ją w sercu, jednak nie wiem o czym wtedy myślał, opuściłem klub rok wcześniej.
Jako napastnik, strzelałeś na treningach Valdésowi. Jak oceniasz jego postępy?
Víctor jest świetny. Już wtedy był dobrym bramkarzem, jego mottem była ciężka praca na każdym treningu. Decydującym momentem dla niego był finał w Paryżu. Nadal się rozwija, jest niesamowitym portero.
W 2004 roku przegrałeś w finale Ligi Mistrzów z Porto, które prowadził Mourinho. Później już w barwach Barçy widziałeś prowokacje w pojedynkach z Chelsea. Co sądzisz o jego zachowaniu wobec Tito Vilanovy podczas Superpucharu Hiszpanii?
Podczas meczu robisz rzeczy, których nie rozumiesz. Wydaje mi się, że Mou się zmienił po tym wydarzeniu. Jest spokojniejszy, mam nadzieję, że taki pozostanie, tak będzie lepiej dla wszystkich. Wiele rozmawiam na jego temat z Zizou. Gdy ma obok siebie kogoś spokojnego, jest inny.
Myślisz, że Real w najbliższym meczu pokona Barcelonę, zakończy jej hegemonię?
Poczynili duże postępy. Tacy piłkarze jak Kaka czy Benzema grają lepiej. Myślę, że mogą być groźnym rywalem dla Barçy.
Milan 0:1 Giuly. Pamiętacie?
Komentarze (52)