Pep Guardiola, trener Barcelony, zbagatelizował wczoraj znaczenie zbliżającego się El Clásico.
Szkoleniowiec Barçy powiedział, że w obliczu poważnego kryzysu finansowego spotkanie z madryckim Realem tak naprawdę nie jest ważne. "Liczy się tylko 9 grudnia i to czy Merkel i Sarkozy uratują strefę euro" - stwierdził nieoczekiwanie Guardiola.
"Naprawdę tylko to się liczy. Gran Derbi w obliczu tego wydarzenia nie są ważne. To straszne, że ludzie żyją z dnia na dzień i szukają wyjścia z kryzysu. My, jako klub, chcemy wygrywać każdego dnia i dawać ludziom to, czego chcą" - dodał.
Guardiola nie chciał mówić nic więcej na temat meczu z Realem i skupił się na spotkaniu z BATE, w którym wystąpią głównie zmiennicy i gracze drugiego zespołu. "To utalentowani gracze i dobrze będzie zobaczyć ich w akcji" - stwierdził szkoleniowiec z Santpedor. "Mam nadzieję, że są na tyle odważni, by udowodnić na co ich stać" - zakończył.
Komentarze (26)