Guardiola: Na grę w finale musimy dopiero zasłużyć

Looky

14 grudnia 2011, 13:44

FCBarcelona.cat

14 komentarzy

Pep Guardiola nie ogląda się za siebie. Jest dumny, że od ponad trzech lat jego zespó utrzymuje najwyższy poziom, ale wie, że na grę w finale Klubowych Mistrzostw Świata Barcelona musi dopiero zasłużyć.

- Od pewnego czasu w każdym meczu graliśmy z poczuciem, że musimy wygrać wszystko i myślę, że zrobiliśmy to całkiem dobrze. Staramy się dowiedzieć o Al-Sadd wszystkiego, czego tylko możemy. Musimy jednak skupić się na swojej grze. W zeszłym roku zdarzyły się niespodzianki, teraz nie będzie inaczej. W sporcie nie można zakładać, że coś zostało już wykonane, musisz po prostu wyjść i to zrobić. Przed nami wielka szansa na awans do finału, ale musimy najpierw wygrać mecz, aby się tam znaleźć. Mieć ponowną szansę na tytuł Mistrza Świata to zaszczyt, a my musimy najpierw zasłużyć, aby nim zostać - powiedział Guardiola.

- Półfinał jest dla Barcy bardzo ważny, ale tak samo ważny jest dla Al-Sadd, zespołu, który ma się coraz lepiej. To bardzo silna, atletyczna drużyna, mająca szybkich piłkarzy w ataku, dobrze grająca w powietrzu, bowiem ma bardzo wysokich piłkarzy. Mówimy o zespole, który dobrze operuje piłką, który ma silnych pomocników, którzy naprawdę ciężko pracują. Postaramy się znaleźć wolne przestrzenie na tym bardzo dużym boisku. W grze kombinacyjnej nie radzą sobie tak dobrze, ale w kontratakach posyłają długie piłki i to może sprawić nam problemy. Intensywność gry i szybkość będzie miała zasadniczne znaczenie.

Trener Barcelony przyznaje, że KMŚ ekscytują go tym bardziej i stają się jeszcze trudniejsze, bowiem drużyna musiała odbyć długą podróż. - Naszym zmartwieniem jest zespół nagłej zmiany strefy czasowej (ang. jet lag). Nie wiemy, jak to na nas wpłynie. W przeciwieństwie do innych drużyn, mamy tylko kilka dni na aklimatyzację, a są gracze, którzy budzą się o trzeciej lub czwartej nad ranem. Zobaczymy czy nasze umysły poradzą sobie z brakiem snu i czy uda nam się zagrać dobry mecz - wyjaśniał.

Zapytany o słowa Javiera Mascherano, który stwierdził, że jeśli chodzi o defensywę pierwszym wyborem trenera są Pique i Puyol, odpowiedź była jasna. - To opinia Mascherano, ale oni nie są pierwszą opcją. Każdy musi wywalczyć swoje miejsce na boisku. W zależności od meczu, staramy się, aby wszyscy brali udział w grze, bo czuję, że to najlepszy sposób i wierzę w nich wszystkich. Myślę, że wszyscy będą tu w tym, jak i w przyszłym roku.

Na konferencji prasowej padło również pytanie o Davida Villę i nagłówek z madryckiej Marki, który brzmiał: "Villa na sprzedaż". Odpowiedź Guardioli była jasna: "Marca kłamie".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze