Boczny obrońca drużyny rezerw, w dniu podpisania nowego kontraktu, wiążącego go z klubem do 2014 roku, stwierdził, że czuje dużo zaufania ze strony Guardioli oraz, że jego celem jest gra dla Barçy. Wspominał minione lata swojej długiej kariery w Barcelonie, do której przybył w wieku dziewięciu lat.
Martin Montoya podpisał nowy kontrakt z Barceloną, do czerwca 2014 roku. Obrońca złożył podpis w środę po południu. Podczas zawarcia nowej umowy obecny był Prezydent klubu – Sandro Rosell, dyrektor Jordi Mestre, dyrektor sportowy Andoni Zubizarreta i dyrektor ds. piłki nożnej Raül Sanllehí, a ponadto ojciec i reprezentant piłkarza. Klauzula odstępnego wynosić będzie 12 mln euro do końca trwających rozgrywek, a o osiem mln więcej w ciągu dwóch kolejnych sezonów.
Okazja
W rozmowie z Barca TV i www.fcbarcelona.cat, Montoya wyraził swoje szczęście z faktu, że nadal może być w Barcelonie: „Moje życzenia zawsze skupiały się na nowym kontrakcie, a teraz zostały spełnione. Jestem bardzo zadowolony, spełniam marzenia, marzenia z dzieciństwa. Otrzymałem szansę i zamierzam wykorzystać tę okazję”. Ponadto jako postać pomagającą mu w podejmowaniu takich decyzji wskazuje Pepa Guardiolę: „Czułem się bardzo pewnie, bez niego ciężko byłoby zagrać dla pierwszej drużyny”.
W ważnym dla piłkarza dniu, przyszła pora na chwile wspomnień z długiej kariery w Barcelonie: „Przyszedłem tutaj w wieku dziewięciu lat, do drużyny Benjamín A. Nauczyłem jest tutaj wszystkiego, przeżyłem wiele, także złego… jestem dumny, że udało mi się pokonać te wszystkie przeszkody i trafić do pierwszego zespołu, to najpiękniejsze, co może się wydarzyć”.
Od teraz oczekiwania Montoyi są jasne: „Jestem szczęśliwy w Barcelonie B, chcę wspinać się co raz wyżej w drużynie młodzieżowej i grywać w meczach pierwszego zespołu, żeby w przyszłym roku być gotowym do regularnej gry dla pierwszej drużyny”. Obrońca pozostaje jednak ostrożny: „Chociaż nie sądzę, że jestem w stanie zagrać w każdym meczu pierwszejgo zespołu, powoli przechodzę przez cały proces”.
Komentarze (17)