W wywiadzie dla ekwadorskiego Don Balón Leo Messi mówił o przebiegu swojej przygody z Barceloną, o swoich relacjach z byłymi klubowymi kolegami - Samuelem Eto'o, Ibrahimoviciem, Bojanem i na temat przypisywania mu tytułu najlepszego piłkarza świata.
La Masía
- Gram w najlepszym klubie świata, żaden inny nie byłby dla mnie tak dobry, jak Barcelona. Mam nadzieję, że zostanę tu dopóki się mną nie znudzą i wierzę, że to nigdy nie nastąpi. Nie widzę siebie ani w koszulce Realu Madryt, ani żadnej innej. Dorastałem w la Masíi i to uczyniło ze mnie człowieka blaugrany - powiedział Argentyńczyk.
Trener i byli koledzy
Messi pytany był również o Pepa Guardiolę.
- Mister zna klub lepiej niż ktokolwiek z nas. Tu biegał za piłką jako chłopiec, tu był piłkarzem, a teraz jest trenerem. Jest bardzo inteligentny, wie co należy zrobić w danym momencie i wie jak traktować każdego zawodnika. Poza tym jest znakomitym motywatorem. Z nim w roli trenera czuję się bardzo dobrze - zapewniał.
Padło również pytanie o piłkarzy, z którymi miał okazję grać w Barcelonie, a których na Camp Nou już nie ma. Prowadzący wywiad dziennikarz zasugerował, że część "nowych" w ostatnich latach graczy musiała odejść, bowiem nie chcieli lub nie potrafili dostosować się do Messiego.
- To nonsens, ze wszystkimi trzema rozumiałem się bardzo dobrze i panowała między nami pełna zgoda. To była decyzja trenerów, że nie pozostali w klubie - odpowiedział.
Najlepszy na świecie
Zapytany o to, czy uważany jest najlepszego piłkarza w historii, odparł z charakterystyczną dla siebie pokorą.
- Skończyłem 24 lata i ledwo co zacząłem karierę. Mam wielki szacunek do wielkich piłkarzy, którzy kiedyś grali, do Di Stéfano, Pelé czy Maradony. Ludzie powinni o mnie mówić dopiero po zakończeniu mojej kariery, a ja sam nie lubię rozmawiać o sobie i nie rozpatruję tego w ten sposób - mówił.
Wielkim wyzwaniem pozostaje dla Messiego Puchar Świata z reprezentacją Argentyny, choć nie jest to jego obsesją.
- Di Stéfano był wielki, a nigdy nie zdobył mistrzostwa świata. Tak czy inaczej zrobię wszystko co możliwe i co niemożliwe, aby wygrać mundial z Argentyną. W Barcelonie jestem przez cały rok i naturalne jest to, że łatwiej zrozumieć mi się z kolegami, którzy w dodatku są wspaniałymi zawodnikami. Argentyna również ma znakomitych piłkarzy i jestem pewien, że mogę powtórzyć sukces z Albicelestes - wyjaśnił.
Komentarze (97)