Po remisie w pierwszym meczu rozgrywanym na wyjeździe podopieczni Pepa Guardioli przechodzili do kolejnej fazy rozgrywek pięciokrotnie.
Josep Guardiola jest prawie niepokonany w dwumeczach. Podczas 25 podwójnych meczów rozegranych za kadencji pierwszego trener Barçy przegrał tylko dwukrotnie – z Interem w Lidze Mistrzów i Sevillą w Pucharze Króla. Remis 1:1 w meczu z Valencią na Mestalla trzeba więc uznać za pozytyw. Jeszcze nigdy, gdy drużyna Guardioli zremisowała w pierwszym meczu na wyjeździe, nie odpadła z rozgrywek; po takim rezultacie podopieczni Pepa eliminowali, jak dotychczas Lyon, Stuttgart i Arsenal w Lidze Mistrzów, w Pucharze Króla - Espanyol i w Superpucharze - Real Madryt.
Również bilans samej Barcelony w jej historii występów w Pucharze Króla jest nad wyraz korzystny, jeśli chodzi o końcowe rozstrzygnięcia po wcześniejszym remisie 1:1 na wyjeździe – w rewanżach Duma Katalonii pokonywała 7:2 Sporting, 2:0 Betis, Espanyol i Castellón, zaś jednokrotnie wywalczyła zwycięski remis – 0:0 z Sevillą. Jedyną drużyną, która potrafiła ostatecznie wyeliminować Barçę po remisie 1:1 z pierwszego meczu, jest Celta, która uczyniła to w sezonie 1976/77 - zwyciężając na Camp Nou 1:2.
Śledząc 'erę Guardioli' zauważymy, że pierwszy przypadek remisu w wyjazdowym meczu, będącym pierwszym starciem w dwumeczu miał miejsce w premierowym sezonie Pepa na ławce trenerskiej zespółu z Camp Nou – 2008/2009. Wtedy Lyon nie dał się pokonać we Francji, lecz w stolicy Katalonii poległ 5:2. W tym samym sezonie, tylko w innych rozgrywkach – Pucharze Króla – Barcelona również remisując pierwszym meczu w lokalnej konfrontacji z Espanyolem ostatecznie awansowała dalej (wygrywając drugie spotkanie 3:2).
W kolejnym sezonie Barcelona zremisowała pierwszym mecz z VfB Stuttgart rozgrywanym w Niemczech, mniej litości miała na swoim boisku, gdzie wygrała 4:0. Rok później Barça zremisowała na Emirates Stadium, aby w rewanżu na Camp Nou strzelić rywalowi cztery gole, tracąc przy tym jednego (samobójczego). Ostatni przypadek triumfu po remisie z pierwszego meczu na boisku rywala miał miejsce latem ubiegłego roku w Superpucharowej konfrontacji z Realem Madryt (2:2, 3:2).
Pierwsza z dwóch porażek Guardioli po dwumeczach stała się faktem podczas drugiego sezonu pracy katalońskiego szkoleniowca. Barcelona przegrała pierwszy mecz na Camp Nou z Sevillą 1:2 po kontrowersyjnym karnym podyktowanym za zagranie Dmytro Czyhrynskiego i choć w rewanżu wygrała 0:1, to było to za mało w kontekście bramek strzelonych na wyjeździe. Kilka miesięcy później miał miejsce drugi raz, kiedy Barcelona za kadencji Guardioli odpadła z pucharów po dwumeczu. W konfrontacji z Interem Barça przegrała w pierwszym meczu 3:1, gdzie również dopatrywano się błędów sędziowskich. Jedyny gol w rewanżowej rywalizacji - autorstwa Piqué - okazał się niewystarczający.
Jak to się ma do Valencii…
Remisując pierwszy mecz na swoim stadionie 1:1, w późniejszym czasie Valencia awans wywalczyła trzykrotnie (Albacete, Castellón i Ferro) i tyle samo razy musiała uznać wyższość rywali (Atlético, Sociedad i Saragossa).
Komentarze (24)