Kilka dni temu informowaliśmy, iż finał Copa del Rey zostanie rozegrany w Madrycie. Jedyną niewiadomą pozostawało to, który ze stadionów podejmie się organizacji najważniejszego pojedynku obecnej edycji Pucharu Króla, Vicente Calderon czy Santiago Bernabeu? Na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, iż finału w stolicy jednak nie będzie...
Vicente Calderon, na co dzień stadion Atletico Madryt na dzień 20 maja zaplanowało koncert Coldplay i nawet jeśli finał odbył by się 25-ego (drugi możliwy termin) to murawa po koncercie nie nadawałaby się do rozegrania tak prestiżowego meczu. Takie usprawiedliwienie jak najbardziej można zrozumieć. Pozostało więc Santiago Bernabeu, które ze względu na swoją pojemność wydawało się jedynym słusznym wyborem.
Wygrana Barcelony na stadionie odwiecznego rywala? To byłoby zbyt pięknie, by było możliwe. Pozostało nam czekać na wymówkę. Siarczyste mrozy pod koniec maja, a może nalot kosmitów? Nie, mające najwidoczniej kompleks Barcelony władze Realu nie były oryginalne. Na dzień rozegrania finału nagle... zaplanowano remont stadionu. Na taki pomysł wpadli podczas meczu Barcelony z Valencią, gdy zdali sobie sprawę, że na ich stadionie z Bilbao najprawdopodobniej zagra Mistrz Hiszpanii. Ach ta duma...
Poza tym, Real wierzy, iż uda mu się awansować do finału Ligi Mistrzów, który jest zaplanowany na 19 maja. W przypadku zwycięstwa, Los Blancos chcą świętować na swoim stadionie. Celebracja zdobytego tytułu również odbyłaby się w dzień w którym wcześniej planowano rozegranie finału. Cóż za zbieg okoliczności.
Stolica więc odpada. Do wyboru pozostają trzy miasta: Sevilla, Walencja i Barcelona. Stolica Andaluzji ma małe szanse na organizację finału ze względu na logistykę. Południe Hiszpanii z uwagi na kibiców nie byłoby dogodnym kierunkiem.
Estadio Mestalla w Walencji organizowała finał w 2009 roku, w którym również grała Barcelona z Athletic. W dniu wczorajszym włodarze Los Ches zaproponowali organziację także i tegorocznego finału rozgrywek. Ta opcja również wydaje się mało prawdopodobna ze względu na małą pojemność stadionu.
Pozostaje Camp Nou. Wiceprezydent Barcelony, Josep Maria Bartomeu zgłosił gotowość do organizacj finału. Gdyby finał zorganizowano w stolicy Katalonii, zarówno Athletic jak i Barcelona mogłyby liczyć na 40.000 biletów dla swoich kibiców.
Ostateczna decyzja zostanie podjęta w poniedziałek, 13 lutego. Oba Kluby przedyskutują organizację finału z Hiszpańską Federacją Piłki Nożnej. Na Bernabeu finału na 99% jednak nie będzie. Szkoda, wszak do zwycięstw na tym stadionie zdążyliśmy się przyzwyczaić.
Cała sprawa Hiszpanii budzi wiele kontrowersji. Głos postanowił wziąć koordyantor RFEF, Miguel Ángel López, który w wywiadzie dla ONA FM wyznał: "Bierzemy pod uwagę trzy stadiony: Camp Nou, Mestalla i Santiago Bernabeu. Stadion Realu nadal jest jedną z opcji, nalega na to Athletic. W zależności od składu finału Ligi Mistrzów, finał Copa del Rey zostanie rozegrany 20 lub 25 maja o 21.30 lub 22.00. W 2004 roku finał odbył się na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie, ale to nie oznacza, że Camp Nou odmówiło organizacji finału, nic takiego nie miało miejsca (AS sugerował, że Real nie chce zorganizować finału w odwecie za 2004 rok - dop. red). Ostateczna decyzja zostanie podjęta w poniedziałek o godz. 11.30."
Komentarze (127)