Po meczu w Leverkusen Guardiola spotkał się z Solbakkenem

Challenger

17 lutego 2012, 14:10

Sport.es, goal.com/de

9 komentarzy

Zdjęcia z listopada 2010 obiegły cały świat. Incydent z "gwiżdżącym Pinto" stał się zarzewiem konfliktu pomiędzy Pepem Guardiolą i norweskim szkoleniowcem FC Kopenhagi, Ståle Solbakkenem. Po ostatnim gwizdku rewanżowego meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów zakończonym rozczarowującym dla Blaugrany remisem 1:1, obaj trenerzy wdali się w sprzeczkę, której eskalację powstrzymała dopiero interwencja Sergio Busquetsa. Minęło 15 miesięcy i w relacjach pomiędzy dwoma byłymi reprezentantami swoich krajów wiele się zmieniło.

Co gorsza, zarejestrowana przez kamery kłótnia miała później swą kontynuację na pomeczowej konferencji dla prasy. Guardiola oględnie oskarżał swego rywala o stworzenie w mediach atmosfery szkodliwej dla FC Barcelony po pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami na Camp Nou, zaś trener Kopenhagi próbował bagatelizować sytuację "norweskim poczuciem humoru". Nietypowe dla trenera mistrzów Hiszpanii wzburzenie odbiło się szerokim echem w mediach. Nic dziwnego, że obu szkoleniowcom zależało na zatarciu złego wrażenia. Okazja nadarzyła się gdy Barcelonę czekał mecz w Leverkusen.

Po zdobyciu mistrzostwa Danii trzeci raz z rzędu (i po raz piąty w ostatnich 6 latach), Solbakken przeniósł się w maju zeszłego roku do FC Köln. Ligowy średniak, przed obecnym sezonem wymieniany nawet jako jeden z kandydatów do spadku, pod wodzą norweskiego trenera zajmuje na półmetku ligowego sezonu 12. miejsce. Przed wizytą Barcy w Niemczech, Solbakken skontaktował się z katalońskim klubem z prośbą o spotkanie z Guardiolą. Trener Barcelony z entuzjazmem zareagował na tę propozycję i obiecał, że znajdzie wolny czas tuż po meczu z Bayerem. Biorąc pod uwagę, że Leverkusen sąsiaduje z Kolonią o kilkanaście kilometrów, Solbakken miał tylko do pokonania most na Renie by dotrzeć na stadion "Aptekarzy". Według niemieckich i hiszpańskich mediów, obaj trenerzy rozmiawiali przez ponad dwie godziny.

Guardiola znany jest z tego, że chętnie dyskutuje ze swymi kolegami po fachu na temat futbolu. Wspomnienia z listopada 2010 sprawiały jednak, że było to spotkanie szczególnej rangi. Trener niemieckiego klubu wyjaśnił szczegóły lokalnym mediom następnego dnia: "Tak, to prawda, spotkałem się z Guardiolą po ich meczu z Leverkusen. Graliśmy z nimi dwa razy w Lidze Mistrzów w zeszłym sezonie, jeszcze gdy trenowałem Kopenhagę. Zawsze uważałem go za ciekawego człowieka i świetnego trenera. Rozmawiałem wcześniej przez telefon z jego asystentem i uzgodniliśmy, że wspólnie się spotkamy po ich meczu w środę wieczorem."

Ståle Solbakken nie robił wielkiej tajemnicy z tego, o czym rozmawiali z Guardiolą. "To była otwarta i bardzo inspirująca pogawędka. Dużo rozmawialiśmy o różnych opcjach taktycznych. Wymieniliśmy też swoje ogólne spostrzeżenia o tym, czym charakteryzuje się dzisiejsza piłka." Na pytania dziennikarzy, czy po rozmowie z Josepem Guardiolą wie, dokąd zmierza współczesny futbol i czy zamierza wykorzystywać koncepcje Katalończyka w swojej drużynie, Norweg odparł z uśmiechem: "Mam nadzieję, że przekonacie się o tym w sobotę!"

FC Köln gra o 15.30 z Norymbergą i pozostaje życzyć podopiecznym Solbakkena powodzenia w walce o ligowe punkty. Natomiast fani Barcelony mogą być dumni, że trener ich ulubionej drużyny skorzystał z okazji, by z klasą puścić w niepamięć nieprzyjemną sytuację z poprzedniego sezonu. Nie ma znaczenia, że wtorkowym spotkaniu obu szkoleniowców media piszą jakoś mniej i ciszej niż o tamtym incydencie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze