Pomocnik FC Barcelony, Seydou Keita wziął udział w dzisiejszej konferencji prasowej. Malijczyk mówił o sytuacji w ligowej tabeli, przyszłości zarówno swojej jak i Guardioli oraz reprezentacji.
"Sezon jest bardzo długi i będziemy walczyć do końca, w futbolu wszystko jest możliwe. Przewaga Realu? Jeśli mają 10 punktów więcej to na to zasłużyli. Sezon jest długi, będziemy walczyć do końca", mówi Malijczyk.
Pomyłki sędziowskie, zazwyczaj na korzyść Realu Madryt uzależnia od "szczęścia." Keita nie chciał rozmawiać o Mourinho, uważa, iż: "pomyłki sędziów to część futbolu, takie rzeczy się zdarzają."
Przyszłość w Barcelonie
Afrykanin nie był skłonny do rozmów o swojej przyszłości. Katalońska prasa od dłuższego czasu spekuluje na temat ewentualnego odejścia piłkarza ze stolicy Katalonii. Nie mogło zabraknąć także pytań na temat przedłużenia kontraktu przez Pepa Guardiolę.
"Jesteśmy w ważnym momencie sezonu, na rozmowy dotyczące mojej przyszłości przyjdzie czas. Moja przyszłość nie jest zależna od pozostania w klubie Guardioli. Pep jest ważną częścią zespołu, mam nadzieje, że pozostanie w Klubie", mówi.
Puchar Narodów Afryki
Keita żałował, że "nie był w stanie pomóc swojemu klubowi." Seydou pochwalił swojego młodszego kolegę, Jonathana Dos Santosa, który otrzymał kilka szans gry w pierwszym zespole pod nieobecność czarnoskórego pomocnika: "To dobry piłkarz", mówi Malijczyk.
"Zmiana terminu rozgrywania Pucharu Narodów Afryki będzie korzystniejsza dla wszystkich. Wiem, że nie mogłem pomóc zespołowi, ale sezon jest długi. Przed nami ciężki miesiąc", dodaje.
"Mali to kraj pokoju, z pewnością mamy problem. Moi rodacy martwią się, że ktoś może kogoś zabić. To trudny temat."
Najbliższy rywal
"Atletico to trudny i wymagający rywal, ten zespół się zmienił. Na Vicente Calderon nie będzie łatwo, ale jedziemy tam po zwycięstwo", zakończył Keita.
Komentarze (11)