Napastnik Bayeru Leverkusen, Stefan Kießling żartował na przedmeczowej konferencji prasowej, że poprosi Lionela Messiego, aby przyniósł mu swoją koszulkę w celu uniknięcia dyskusji, jaka miała miejsce po ostatnim meczu Barcelony z Bayerem.
Po meczu w Niemczech, Michal Kadlec i Manuel Friedrich pokłócili się o trykot gwiazdy Barcelony. Włodarze klubu z Leverkusen byli bardzo niezadowoleni z zachowania zawodników i zarządzili, że koszulka Messiego zostanie zlicytowana, a pieniądze z aukcji zostaną przeznaczone na cele dobroczynne. Ostatecznie, osiągnęła ona cenę 11 tysięcy euro, a klub zgodnie z obietnicą przekazał całą kwotę dla potrzebujących.
"Myślę, że zawołam go i poproszę, aby przyniósł mi jedną", żartował Stefan Kießling podczas konferencji przed meczem rewanżowym 1/8 finału Ligi Mistrzów.
"Marzenia nic nie kosztują, to oczywiste. Będzie jednak ciężko, czeka nas niezwykle trudna przeprawa. Jeśli zagramy dobry mecz i nie wygramy, nikt nie będzie miał do nas pretensji, przed meczem nie powinniśmy jednak o tym rozmyślać", powiedział Niemiec zapytany o szanse swojego zespołu na awans do kolejnej rundy.
Kießling zapewniał również, że doskonale zdaje sobie sprawę z jakiej klasy przeciwnikiem przyjdzie jutro mierzyć się jego zespołowi. "Wiemy czego możemy spodziewać się po zawodnikach z takiej półki. Musimy unikać strat, a jeśli takie będą się nam przytrafiały, jak najszybciej odzyskiwać piłkę. Najważniejsza będzie jednak nasza skuteczność, nie możemy marnować szans, które sobie stworzymy", zakończył.
Komentarze (24)