W środę młodzian był w cieniu wielkiego Messiego, którego poziom uważa za „nieosiągalny”.
Gdyby ktoś powiedział dwa lata temu, że Cristian Tello, wtedy piłkarz Espanyolu Barcelona, w dniu, w którym Leo Messi po 32 latach zdobył pięć bramek dla Barçy a jednocześnie stał się jedynym zawodnikiem z taką liczbą bramek w jednym meczu Ligi Mistrzów, strzeli dwa gole i otrze się o hat-trick, to nikt by w to nie uwierzył.
Tego Tello zdołał jednak dokonać. W środowym meczu z Bayerem Leverkusen na placu gry pojawił się w pięćdziesiątej trzeciej minucie, a dziesięć minut później miał już na swoim koncie dublet.
Statystyki mówią same za siebie – w pierwszej drużynie Tello czuje się jak ryba w wodzie. Podczas dziewięciu spotkań dla pierwszej drużyny, uradzony w Sabadell piłkarz strzelił już sześć goli. Jednego gola mniej strzelił w spotkaniach Barçy B, których rozegrał siedem więcej.
Nic dziwnego więc, że w środowy wieczór fani zgotowali mu owację na stojąco: „Kibice byli ze mną w sposób bardzo specjalny. To jak sen”, mówił Tello po swoim pierwszym spotkaniu w Lidze Mistrzów, gdzie mógł ustrzelić hat-tricka.
„Szkoda, że się nie udało, ale zadowalam się dwoma bramkami”, powiedział Tello, w którym upatruje się przyszłość katalońskiego klubu, dodając także: „Messi jest na innym poziomie”.
Tello ma więcej bramek (6) niż w drugiej drużynie (5)
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)