Zastępca dyrektora katalońskiego dziennika Sport, Lluís Mascaró - wbrew opinii Pepa Guardioli - uważa, że po remisie Realu Madryt z Malagą (1:1) sprawa mistrzostwa Hiszpanii jest wciąż otwarta.
"Jest Liga! W przeciwieństwie do tego, co myśli Pep Guardiola uważam, że remis Madrytu po raz kolejny tchnął życie w mistrzowską rywalizację", powiedział Mascaró, który po chwili dodał, że "jednak jest jeszcze wciąż osiem punktów".
FC Barcelona według Lluísa Mascaró jest "zjednoczona, konsekwentna w swoim stylu oraz skuteczna". "Ten tydzień może być kluczowy w kontekście realnej walki o mistrzowski tytuł. Jeśli Barcelona pokona Granadę będzie tracić do Madrytu zaledwie pięć punktów, co może spowodować straszliwą presję Madrytu w Vila-real", argumentował, mówiąc jednocześnie, że "pomimo wielu kontuzji, Zółta Łódz Podwodna wciąż jest bardzo mocna".
Wreszcie Lluísa Mascaró odniósł się również do stanu zdrowia Érica Abidala. "Niestety Barça w ostatnim czasie przyzwyczaiła się do przyjmowania takich strasznych ciosów, jak choroby Abidala czy Tito Vilanovy. W takich chwilach zespół musi być zjednoczony mocniej, niż kiedykolwiek", powiedział, a następnie - odstawiając emocję na bok - ocenił stratę Francuza w kontekście sportowym. "Niestety jest to nieobecność, którą w końcowej fazie sezonu możemy odczuć najmocniej", zakończył.
Komentarze (59)