Dwumecz z The Blues w półfinale Champions League pokazał, jak bardzo różnią się zespoły Pepa Guardioli i Roberto Di Matteo. Katalończycy byli lepsi od Londyńczyków w każdym aspekcie gry, z wyjątkiem jednego - liczby strzelonych bramek.
Strzały
W ciągu stuosiemdziesięciominutowej rywalizacji, Barça na bramkę Petra Čecha strzelała aż 46 razy (24 uderzenia na Stamford Bridge i 22 na Camp Nou), przy zaledwie 12 takich próbach piłkarzy Chelsea (5 w Londynie i 7 w Barcelonie). Skuteczniejsi okazali się jednak The Blues, którzy wykorzystali trzy dogodne okazje bramkowe spośród wszystkich czterech, jakie stworzyli sobie w obydwu spotkaniach. Duma Katalonii natomiast wykorzystała zaledwie dwie szanse z jedenastu klarownych.
Posiadanie piłki
Barça dominowała także w statystyce procentowej ilości czasu, kiedy zespoły były przy piłce. Biorąc pod uwagę oba mecze, Blaugrana w posiadaniu futbolówki była przez 73% czasu gry, w ciągu którego zdołała wykonać aż 1537 podań (782 na Stamford Bridge i 755 w Świątyni Futbolu), przy zaledwie 329 odegraniach do kolegi zawodników ze stolicy Anglii (194 u siebie i 135 na wyjeździe). Duma Katalonii wykonała także więcej rzutów rożnych. Podopieczni Mistera grę z kornera wznawiali osiemnastokrotnie, natomiast piłkarze Chelsea - dwukrotnie.
Xavi królem podań
O przewadze, jaką podczas dwumeczu wypracowali sobie zawodnicy ze stolicy Katalonii, wiele mówi także indywidualna statystyka liczby podań. Xavi piłkę do kolegi odegrał aż 295 razy, wykonując zaledwie 34 zagrania mniej niż wszyscy piłkarze Chelsea Londyn. Tylko we wtorek rozgrywający Barçy zanotował 168 podań, przy 135 wykonanych w sumie przez graczy The Blues.
Warto także zwrócić uwagę na fakt, że wszystkie trzy gole Chelsea padły w doliczonym czasie gry (pierwsza połowa meczu w Londynie oraz pierwsza i druga rywalizacji w Barcelonie).
Komentarze (52)