Trener Athletic Bilbao, Marcelo Bielsa skomentował decyzję Pepa Guardioli, który w dniu wczorajszym oficjalnie ogłosił, iż po zakończeniu sezonu odejdzie z FC Barcelony. Pożegnanie Mistera z Dumą Katalonii było szokiem dla wielu znanych osobistości.
"To jego osobista decyzja, nie ja powinienem ją interpretować. Muszę przyznać, że jego odejście jest niepowetowaną stratą dla całego świata sportu. To, co zrobił ze swoim zespołem jest niebywałe, nigdy tego nie zapomnimy. To wielka strata", twierdzi szkoleniowiec Basków.
Bielsa był jednym z najpoważniejszych kandydatów do zastąpienia Guardioli (według mediów - dop. red.), również fani katalońskiego Klubu widzieliby charyzmatycznego trenera na Camp Nou. Sam zainteresowany nie chciał komentować pojawiających się spekulacji na temat swojej osoby. Także na wczorajszej konferencji prasowej ogłoszono, iż następcą Pepa będzie jego dotychczasowy asystent, Tito Vilanova.
"Moja kandydatura była czysto hipotetyczna, nigdy z nikim nie rozmawiałem na temat pracy w Barcelonie", wyznał. Bielsa twierdzi również, iż ogłoszenie decyzji Mistera nie będzie miało żadnego wpływu na finałowy mecz Pucharu Króla pomiędzy Barçą a Athletic, który zostanie rozegrany 25 maja w Madrycie. Pojedynek z Baskami będzie ostatnim oficjalnym spotkaniem z Pepem Guardiolą na ławce trenerskiej.
Komentarze (29)