Jak wyjaśnia dziennik Serge, wszystko wydarzyło się 24 marca 1998 roku w meczu półfinałowym o Puchar Katalonii pomiędzy Lleidą a Barçą. Trenerem Azulgrany był wówczas Louis van Gaal, wspomagany przez Portugalczyka José Mourinho, który przybył do Barcelony za Bobby Robsonem.
Barça wygrała wtedy 2:1. Ciekawostką jest, że to Tito Vilanova w 86 minucie meczu zamienił rzut wolny na jedyną bramkę dla Lleidy. W klubie tym przyszły trener Barçy grał przez jeden sezon. Był to pierwszy gol, jaki stracił Mourinho w roli trenera.
Van Gaal wyjaśnił bowiem na konferencji prasowej, że ekipą podczas tamtego meczu kierował jego asystent Mourinho. Został on dlatego również oddelegowany do rozmowy z mediami. "To było bardzo dobre spotkanie. Graliśmy na bardzo wysokim poziomie, aby awansować do finału Pucharu Katalonii. Szansę na grę mieli także zawodnicy, którzy zazwyczaj nie mają zbyt wielu minut. Świetnie się spisali" – powiedział Mourinho po zakończonym meczu.
Wysoki poziom gry zawodników ze szkółki był jedną z rzeczy, którą wyraźnie podkreślał Portugalczyk w rozmowie z mediami. Nie przestaje zadziwiać jak ewoluowała jego kariera począwszy od Chelsea poprzez Inter Mediolan i obecnie Real Madryt oraz korzystanie z potencjału młodych zawodników. "Od kiedy jest z nami van Gaal, bardzo dokładnie śledzimy poczynania młodzieży. Ma on wielkie doświadczenie w tej pracy. Chłopcy identyfikują się z naszymi pomysłami i filozofią" – dodał.
W kolejnym sezonie José Mourinho i Tito Vilanova zmierzą się ponownie. Tym razem jako trenerzy jednych z największych piłkarskich potęg.
Komentarze (75)