Johan Cruyff, czyli jeden z guru środowiska Barçy, nie chciał przepuścić okazji i postanowił wypowiedzieć się na temat zmiany na ławce trenerskiej Azulgrany oraz nadchodzących Mistrzostw Europy.
Holender zdaje się rozumieć decyzję Guardioli. Przyznaje, że sytuacja związana z jego odejściem była dość dziwna i zagmatwana: "Rozumiem Guardiolę. W dzisiejszych czasach grasz mecz co trzy dni. To zastraszające tempo. Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, powinien odejść". Cruyff podkreślił, że w szatni zawsze jest dużo pracy: "Guardiola musiał kontrolować w szatni ego zawodników. To normalne, że w pewnym momencie energia się kończy. Lepiej odejść wcześniej, niż później. Być trenerem Barçy to wyjątkowo ciężkie zadanie. W szatni jest mnóstwo osobowości, mecze są skomplikowane, to trudne". Posunął się także do komentarza odnośnie procesu wyboru nowego trenera: "Jeśli Guardiola o tym nie widział i nikt z nim tego nie konsultował, znaczy to tylko tyle, że coś tam nie działa. Jego odejście to nie jest kwestia szybkiej decyzji. Podejrzewam, że zajęło mu to trochę czasu".
Cruyff nie chciał też oceniać Tito Vilanovy: "To co trzeba zrobić, to nie zmieniać filozofii i zakontraktować brakujące ogniwa. Nie można osądzać tego, co zrobi Tito, ponieważ nie wiemy, z jakimi problemami zmaga się szatnia. Miejmy nadzieję, że dobrze mu pójdzie".
Na koniec Holender podzielił się swoją opinią na temat Mistrzostw Europy oraz sytuacji Villi: "Wierzę, że Villa będzie gotowy na Euro. Ma szczęście, że nie jest przemęczony. Jest w pełni formy. Na Euro to Hiszpania jest drużyną do pobicia, bo to oni ostatnio zwyciężyli. Wszyscy zagrają przeciwko nim na 200%. Trzeba uważać na drużynę niemiecką i rosyjską".
Komentarze (18)