Przekonanie Seydou Keity do pozostania w Barcelonie na kolejny sezon, będzie jednym z pierwszych wyzwań Tito Vilanovy. Trener wie od samego Keity, że ten chce odejść z Barcelony, bo choć zaakceptował rolę rezerwowego, nie jest gotów aby pozostać w zespole na tych samych zasadach - pisze madrycka Marca.
Malijczyk woli przejść do klubu, w którym będzie odgrywał ważniejszą rolę, a poza tym wie, że to dla niego ostatni dzwonek, by podpisać dobrą umowę z inną drużyną. W zeszłym tygodniu na nieoficjalnym spotkaniu, Keita krótko rozmawiał z Vilanovą i przed wyjazdem na urlop powiedział, że nie chce zostać w Barcelonie. Trener odparł zawodnikowi, by to przemyślał i rozważył, a w kolejnym tygodniu wrócą do tej rozmowy. Do spotkania ma dojść w najbliższych dniach i Vilanova przedstawi wszystkie swoje argumenty by przekonać piłkarza, jak ważną jest częścią zespołu.
Istnieje jednak coś, co rozgniewało Keitę. Kataloński klub chciał sprzedać go lub włączyć w operację zakupu innego gracza. Należy jednak pamiętać o klauzuli zawartej w kontrakcie, który został przedłużony do 2014 roku. Mówi ona, że jeżeli Malijczyk nie znajdzie się w wyjściowej jedenastce w połowie wszystkich rozgranych przez drużynę spotkań, wówczas może odejść z klubu za darmo. Warunek ten nie został w tym sezonie zrealizowany.
Ma kilka ofert
Tito wie, że Keita jest ważną postacią drużyny, ale również zarząd zdaje sobie sprawę, iż ciężko byłoby znaleźć wartościowego zmiennika nie musząc wykładać znaczących funduszy. Wszyscy chcą więc, aby Malijczyk pozostał na Camp Nou jeszcze jeden sezon. Na razie mają słowo samego piłkarza, który obiecał, że nie podejmie żadnej decyzji dopóki ponownie nie porozmawia z Vilanovą.
Agent piłkarza, Pascal Boisseau, ma różne oferty z włoskich i angielskich klubów. Najważniejsze to te z Romy, Milanu i Manchesteru United, choć w ostatnich godzinach pojawiły się spekulacje, że piłkarzem interesuje się także Atlético Madryt. Jednak agent wyraźnie zaznaczył, że bez zgody zawodnika nie podejmie żadnej dezyzji.
- Seydou chce rozmawiaż z Tito, z nowym trenerem. Chce na spokojnie umówić termin spotkania, by porozmawiać o przyszłości. I dopiero później podejmie decyzję - powiedział niedawno Boisseau.
Komentarze (47)