Szczery, pokorny i skromny pomimo swojej wielkości, zawodnik z L’Hospitalet idealnie pasuje do szatni Barçy.
Poza boiskowymi umiejętnościami, co potwierdzają świetne występy podczas EURO 2012, Jordi Alba pasuje do Barcelony również pod względem osobowości.
Ci, którzy go znają, mówią o nim w samych superlatywach. „To crack jako zawodnik i jeszcze większy crack jako osoba” – mówi Mundo Deportivo osoba z otoczenia piłkarza. Alba utrzymuje kontakty z tymi samymi osobami, z którymi przyjaźnił się w dzieciństwie. Innym szczegółem, który pokazuje jego szczodrość, jest historia sprzed kilku lat. Za jedną z pierwszych pensji otrzymanych w ramach profesjonalnej umowy z Valencią, Alba zaprosił na kolację swoich kolegów z młodzieżowych drużyn Hospitalense, Barcelony oraz Cornelli.
Brak konta na Facebooku
Chociaż większość jego towarzyszy z boiska wykorzystuje sieci społecznościowe do komunikowania się ze swoimi fanami, Jordi Alba, podobnie jak Xavi czy Busquets, woli pozostać anonimowy. „Nie chce z nich korzystać, chce być z dala od tego wszystkiego” – przyznają jego znajomi. Alba nie ma konta na żadnym z popularnych serwisów, takich jak Facebook czy Twitter. W sieci pojawia się wiele fikcyjnych kont, których twórcy uzurpują sobie osobowość Alby.
Komentarze (29)