Alves: Messi powiedział, że zapłaci za mnie karę

Makaj

23 lipca 2012, 14:13

Mundo Deportivo/Sport

45 komentarzy

Po dzisiejszym porannym treningu, w konferencji prasowej udział wziął Dani Alves. Piłkarz opowiadał o plotkach związanych z jego osobą, wyzwaniach na przyszły sezon i sytuacją z towarzyskim spotkaniem w drużynie przyjaciół Leo Messiego.

Konferencję Alves rozpoczął od „kondolencji dla mieszkańców Girony. Chcę również przekazać wyrazy wsparcia dla osób, które walczą z żywiołem”. Następnie przypomniał po raz kolejny, że w zeszłym sezonie nie znalazł wsparcia ze strony klubu, którego potrzebował. „Każdego dnia musimy udowadniać naszą wartość. Był czas, kiedy pojawiały plotki na temat mojego odejścia. Przeszkadzało mi, że zabrakło wtedy reakcji ze strony klubu, mogę to jednak zrozumieć, ponieważ klub zawsze na pierwszym miejscu stawia własne interesy, a nie zawodnika. Muszę teraz pracować, by odzyskać zaufanie ludzi, którzy przestali we mnie wierzyć”.

Brazylijczyk jest zdania, iż „jeśli weźmiemy pod uwagę liczby, myślę, że sezon nie był aż taki zły, jak zwykli mawiać niektórzy ludzie. Alves dodał również: „Nie twierdzę, że widziałem siebie poza Barceloną, ale nie widziałem się także w środku. Wątpliwości dotyczyły wszystkiego”.

Jeśli chodzi o możliwość ukarania go grzywną za występ w meczu charytatywnym pomimo braku zgody lekarzy, Alves przyznał: „Messi powiedział, że jeśli dostanę karę, on ją zapłaci. Prawda jest taka, że nie otrzymałem zielonego światła od lekarzy i doktor Pruna był bardzo zdenerwowany. Jeśli klub postanowiłby mnie ukarać, zapłaciłbym grzywnę, chociaż Barcelona nie wiedziała o bardzo dobrym stanie mojego zdrowia”. Przypomnijmy, że chodzi o udział w meczu Messi i przyjaciele kontra reszta świata., który odbył się 24 czerwca w Miami.

Zapytany o Złotą Piłkę, urodzony w Juazeiro piłkarz stwierdził: „Zawsze mówiłem, że jeśli nie będzie przyznawana druga Złota Piłka, to na razie jest pozamiatane. Messi jest przed wszystkimi i nikt nie może z nim konkurować. Wspaniale byłoby dzielić szatnię razem z Messim i Neymarem. Messi jest tu i teraz, natomiast Neymar idzie w jego ślady”.

 „Tito mi ufa i będę się starał odpłacić za jego zaufanie” – powiedział Alves o trenerze Barcelony. Według niego różnica pomiędzy drużyną Guardioli i Vilanovy jest praktycznie niezauważalna. „Wszystko odbywa się mniej więcej tak samo. Jedyna różnica to brak wśród nas Pepa”.

Brazylijczyk wyraził też swoją radość z powrotu do treningów Carlesa Puyola. „Cieszę się, że wrócił. Daje czadu. Nie patrzmy na jego wiek, wygląda jakby miał 22 lata”.

Alves nie ma wątpliwości, że sprowadzenie Jordiego Alby podniesie poprzeczkę w druzynie. „To wielki transfer. Alba będzie konkurował z Adriano. A nawet ze mną!” – stwierdził. W przypadku wyzwań na kolejny sezon, 29-latek powiedział: „Mamy nadzieję wrócić do rywalizacji o wszystkie puchary”. Alves mówił też o zbliżającym się dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii. „To wspaniałe wyzwanie. Postaramy się stawić czoła rywalowi tak jak w poprzednich latach, ciesząc się grą w piłkę”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze