Lewy obrońca PSG, Maxwell Scherrer, przyznał przed meczem z Barceloną, że jego były klub jest „prawdopodobnie” najlepszą drużyną w Europie.
„Barça gra futbol, który chce oglądać cały świat i ma fantastycznych zawodników” – powiedział Maxwell w wywiadzie dla gazety Le Parisien.
Według 30-latka, Barcelona to „silny klub z wspaniałą organizacją na wszystkich poziomach”. Brazylijczyk przyznał, że wiele się nauczył, grając u boku takich piłkarzy jak na przykład Leo Messi. „W szatni jest zawsze spokojny i sympatyczny, ale na boisku cechuje go ambicja. Zawsze chce grać lepiej zdobywać więcej bramek. Przeciwnicy studiują jego grę, zostawiają mu coraz mniej miejsca i Leo musi grać jeszcze lepiej. Tego właśnie mnie nauczył”.
Maxwell powiedział, że u progu sezonu „drużyna PSG jest obecna we wszystkich rozgrywkach, jest lepsza niż rok temu i dąży do wygrania mistrzostwa”. Katarscy szefowie drużyny nie szczędzili w lecie pieniędzy i za 100 mln € ściągnęli bardzo mocne posiłki.
Jednym z nich jest szwedzki napastnik Zlatan Ibrahimović, z którym Maxwella wiąże szczególna nić przyjaźni, budowana przez lata. Obaj grali bowiem razem z Interze i Barcelonie, a teraz dzielą szatnię w PSG. „Na początku mówiłem tylko po portugalsku, a on zaczął rozmowę po angielsku. Nasza komunikacja odbywała się głównie za pomocą gestów. Maxwell stwierdził, że Ibra „zawsze był pewny siebie, ale nie powinno to przesłaniać faktu, iż ciężko pracuje”.
Komentarze (28)