Bojan: Barça jest przeszłością

Makaj

11 września 2012, 13:01

madrid-barcelona.com

64 komentarze

La Gazzetta dello Sport opublikowała ciekawy wywiad z Bojanem Krkiciem, który wykazuje niewielkie zainteresowanie powrotem do stolicy Katalonii.

Bojan, napastnik AC Milanu, udzielił obszernego wywiadu włoskiemu dziennikowi La Gazzetta dello Sport, w którym przyznał, że świetnie dostosował się do włoskiego stylu gry. Zapytany, czy kiedykolwiek żałował odejścia z Barcelony, odpowiedział: „Nigdy, chociaż do niedawna myślałem, że w Barcelonie spędzę całą moją karierę. Przyszedłem do niej w wieku 9 lat i grałem przez 12 lat – całą moją przyszłość planowałem właśnie tam. Jednak biorąc pod uwagę możliwość wyjazdu do Włoch, dziękuję Bogu, że tak się stało. Rzym otworzył mi drzwi do innego świata, poznałem zupełnie inną rzeczywistość. To bardzo pozytywny krok w mojej karierze”.

Bojan, który w Rzymie spotkał się z Luisem Enrique, przyznał: „Jego błąd polegał na tym, że próbował naśladować styl gry Barçy. To prawda, że Luis przyszedł właśnie stamtąd, ale nie było możliwe, by Roma grała w taki sposób. Musieliśmy znaleźć swoją drogę”.

Zapytany o najlepszego trenera, z którym miał styczność, odpowiedział: „Rijkaard, bo u niego stawiałem pierwsze kroki w dorosłej piłce i zawsze we mnie wierzył. Ma świetną osobowość i nigdy nie miałem lepszego kontaktu z żadnym innym trenerem”. Bojan przyznał jednak, że jeśli chodzi o najlepszego szkoleniowca na świecie, jest nim Guardiola. „Skoro tyle wygrał, to nie może być nim nikt inny”.

W Milanie Bojan zagra z numerem 22, który wcześniej należał do Kaki. Młody piłkarz nie jest jednak przytłoczony ciężarem takiej koszulki. „W Barcelonie miałem dziewiątkę, która wcześniej należała do Ibrahimovicia, Ronaldo czy Cruyffa. Bardzo cenię Zlatana i myślę, że zasłużył w Barcelonie na lepsze traktowanie za wszystko, co tam zrobił”. Dlaczego były piłkarz Barçy zdecydował się na taki numer? „Po prostu dlatego, że do Mediolanu przybyłem w dniu moich 22. urodzin” – wyjaśnił.

Odnośnie swoich planów na przyszłość, Bojan nie ma wątpliwości. Zapytany o wybór pomiędzy wygraną w Lidze Mistrzów z Milanem, powołaniem do reprezentacji Del Bosque i powrotem do Barcelony, odpowiedział: „Jeśli wygram Ligę Mistrzów, na pewno otrzymam powołanie do kadry. Barcelona to przeszłość i teraz jestem tutaj, w Mediolanie, by wygrywać w nowej koszulce z numerem 22”.

30 czerwca 2013

Bojan pozostanie we Włoszech tylko wtedy, gdy Roma lub Milan zdecydują się zapłacić 28 milionów euro. W innym wypadku Barcelona zmuszona jest zapłacić Romie 13 milionów euro i zawodnik powróci do stolicy Katalonii. Pytanie tylko, czy Bojan zostanie uwzględniony w planach Tito Vilanovy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (64)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze