Podczas spotkania z dziennikarzami Pedro Rodríguez mówił o najbliższych meczach Barçy, kolegach z szatni, a także własnej dyspozycji.
Po okresie zgrupowań drużyn narodowych, piłkarze wracają do rozgrywek ligowych. Już jutro Duma Katalonii zmierzy się na Coliseum Alfonso Pérez z ekipą Getafe. Pedro, który pojawił się wczoraj na konferencji prasowej, omówił kilka kwestii. "Dobrze byłoby przystąpić do Klasyku z taką przewagą, jaką mamy obecnie. Do tego jednak daleka droga. Przed nami jeszcze sporo ciężkich gier, jak choćby ta z Getafe", powiedział w odniesieniu do zbliżającego się starcia La Liga z Realem Madryt (7 października - przyp. red.).
Ważny mecz
Kanaryjczyk uważa, że wyjazdowe zawody z popularnymi Azulones będą niezwykle istotne w kontekście całego sezonu. "To bardzo ważne spotkanie, nie możemy go przegrać. To dla nas wielki weekend - wszyscy o tym wiemy. Drużyna Getafe, która ma w swoich szeregach kilku świetnych piłkarzy, lubi wywierać presję. Dysponuje też małym boiskiem. To trudny rywal - podobnie jak Athletic Bilbao czy Osasuna Pampeluna. Jesteśmy jednak zdeterminowani, by wygrać", podkreślił.
Doskonały start
Wychowanek klubu ze stolicy Katalonii skomentował też swoją formę na początku rozgrywek 2012/13. "Czuję się świetnie. Jestem pewny siebie i strzelam gole. W poprzednim sezonie cierpiałem z powodu dwóch kontuzji, co niekorzystnie wpłynęło na moją dyspozycję. Opuszczałem mecze, a tak bardzo chciałem dołączyć do moich klubowych kolegów. Teraz zamierzam podtrzymać swoją dobrą passę", stwierdził.
Cesc i Alexis
Zapytany z kolei o sytuację Cesca Fàbregasa i Alexisa Sáncheza, którzy otwarcia nowej kampanii akurat do udanych zaliczyć nie mogą, Pedro wyjaśnił: "Wiele się o tym mówi. Ci gracze ciężko pracują na treningach, więc uważam, że z czasem przyniesie to pożądany skutek. Prezentują się dobrze, lecz brakuje im trafień. Jestem jednak pewny, że zaczną strzelać".
Komentarze (33)