Alexis Sánchez spotkał się dzisiaj z dziennikarzami na konferencji prasowej w Ciutat Esportiva.
Na pytanie, dlaczego tak rzadko spotyka się z dziennikarzami zażartował: "Robimy losowanie i dzisiaj padło na mnie".
Po roku gry w Barçie uważa, że wciąż może grać lepiej. "Najlepszy Alexis wciąż się nie pokazał. Mogę dać z siebie dużo więcej. Wiem, na co mnie stać i jakie mam możliwości. W skali od jednego do dziesięciu oceniam się na pięć" – wyznał skromnie.
Fala krytyki
"Akceptuję krytykę. To czyni mnie silniejszym". Alexis zdaje sobie sprawę, że w świecie futbolu nie uniknie się krytyki. Stara się z niej zawsze wyciągać pozytywne wnioski. "Muszę nabrać większej lekkości i poprawić pojedynki jeden na jeden" – przyznał zapytany o autokrytykę. Zawodnik jest także świadomy, że aby grać w pierwszej jedenastce musi ciężko pracować.
Sytuacja w lidze
Wypowiedział się także krótko na temat sytuacji w lidze i ośmiopunktowej przewadze nad Realem Madryt. Przyznał, że zanim nadejdzie klasyk wszyscy skupieni są na meczu z Sevillą: "W sobotę zagramy ważne spotkanie, a do wygrania ligi została jeszcze długa droga".
Alexis, który zawsze bardzo cenił Pepa Guardiolę, powiedział, ze współpraca z Tito Vilanovą jest bardzo podobna: "Szkoda, że Pep musiał odjeść, ale Tito jest do niego bardzo podobny".
Pochwały dla Neymara
Na temat Neymara uważa: "to wielki zawodnik, który może grać w każdym klubie na świecie. Myślę, że pasowałby do naszej drużyny".
Na koniec Alexis wyznał, że jego faworytem do nagrody Złotej Piłki jest Leo Messi.
Komentarze (76)