Pomocnik Barcelony przyznał, że na Camp Nou ma silną konkurencję do gry na swojej ulubionej pozycji. Piłkarz podejmuje jednak wyzwanie i ma nadzieję na regularne występy.
- Tutaj mam trudniejsze zadania, tutaj gra najlepszy w historii - powiedział Cesc w rozmowie z La Gazzetta dello Sport. Zawodnik chciałby grać na tej samej pozycji, na której występuje Leo Messi, a to najtwardsza konkurencja, która zmusza go do walki o miejsce w składzie na innych pozycjach. Łatwiej mu nawet wywalczyć miejsce w składzie reprezentacji Hiszpanii. - W kadrze narodowej nie ma Leo - mówi.
Fàbregas nie gra już pod wodzą Pepa Guardioli, ale podkreśla, że podziwia trenera z Santpedor. - Pep był moim idolem z dzieciństwa, ze względu na niego wybrałem numer '4'. Gdy przybyłem do Barçy w wieku 11 lat, to on był kapitanem pierwszej drużyny. Jestem bardzo dumny, że był moim trenerem - zapewnił.
- Teraz jest jednak Tito Vilanova i robimy wszystko tak samo, jak za Pepa: trening, przygotowanie do meczów, praca fizyczna, taktyka. Jedyną różnicą jest sposób komunikowana, ale to zrozumiałe.
- Arsène Wenger był dla mnie nauczycielem. sportowym ojcem, który dał mi wszystko. W moim powrocie do Hiszpanii zaskoczyło mnie odkrycie, że La Liga jest bardziej konkurencyjna niż Premiership. W Anglii łatwiej jest zdobyć tytuł, bo nawet jeśli rpzegrasz pięć czy szęść meczów, masz jeszcze szansę na tytuł. W górze tabeli panuje większa konkurencja.
Komentarze (146)