Trener Barcelony odpowiedział na konferencji prasowej na protesty ze strony Realu.
Tito Vilanova nie przebierał w słowach. Podczas rozmowy z przedstawicielami mediów po meczu z madryckim Realem, trener Barçy odniósł się do krytyki ze strony piłkarzy gości, szczególnie Pepe, który zawodników Barcelony nazwał „teatralnymi”. „Sędziowanie jest bardzo trudne. W szatni Iniesta powiedział, że przed drugim golem dla Realu był faulowany. Pepe? Można zrobić film z jego kopniakami i wejściami” – powiedział zirytowany szkoleniowiec Barcelony.
Według Vilanovy, Barça straciła dziś szansę na zadanie ciosu ostatecznego w lidze. „Myślę, że gdyby na początku sezonu ktoś powiedział, że po wizycie Realu w Barcelonie będziemy mieli nad nim osiem punktów przewagi, wszyscy podpisaliby się pod tym. Mogliśmy mieć tych punktów jedenaście, ale zawsze trzeba uważać”.
„To był trudny mecz. W końcówce mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść po akcjach Montoyi i Pedro” – dodał Vilanova, wyjaśniając, że decyzja o obecności Adriano w wyjściowej jedenastce zapadła w piątek. „Rozmawiałem z moimi współpracownikami. Chciałem również usłyszeć zdanie piłkarza na ten temat. Wszyscy wiedzą, jak szybko w piłkę gra Real Madry. W przypadku Songa cały czas pokazuję moje zaufanie względem jego osoby, jednak dzisiaj zastosowaliśmy inny wariant. On nie ma tej szybkości co Adriano” – dodał 43-letni trener.
Komentarze (125)