Alba: Żaden z zawodników Barçy nie robi teatru

Makaj

10 października 2012, 22:45

Mundo Deportivo

71 komentarzy

Jordi Alba udzielił wywiadu stacji radiowej COPE, w której mówił o sytuacji w reprezentacji, kontuzjach w ekipie Barcelony oraz swoim pierwszym klasyku na Camp Nou.

Na początku były obrońca Valencii powiedział kilka słów na temat Érica Abidala, który wczoraj rozpoczął kolejny etap treningów. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu. Mamy nadzieję, że wróci do nas jak najszybciej. Jego powrót do zdrowia to dla nas wspaniała wiadomość. Jest kochany przez zawodników i przez publiczność. Abi to świetny przykład dla wszystkich”.

Alba przyznał też, że „Barcelona ma w swoich szeregach graczy, którzy zasługują na Złotą Piłkę. Na chwilę obecną to Messi jest zawodnikiem, który czyni różnicę. Jest najlepszy na świecie, w całej historii. To zaszczyt być jego kompanem w drużynie”.

Alba odniósł się też do słów Pepe, który stwierdził, że zawodnicy Barçy zachowują się na boisku bardzo teatralnie. „W ogóle się z nim nie zgadzam. Żaden z zawodników Barçy nie robi teatru” – stwierdził jednoznacznie.

23-letni piłkarz zapytany został o plagę kontuzji w zespole. „Rzeczywiście, nie mamy szczęścia w tym aspekcie. Mamy jednak wszechstronnych zawodników, którzy są zdolni do przystosowania się do gry na różnych, również nienaturalnych dla siebie pozycjach. Robią to perfekcyjnie”.

Potwierdzeniem słów Alby są Adriano i Mascherano, którzy w meczu z Realem grali w środku obrony. „Obaj zaliczyli wielki mecz. Mascherano od dłuższego czasu gra na wysokim poziomie. Dla Adriano był to pierwszy mecz na tej pozycji. Był bardzo pewny, zaliczył świetne spotkanie. To szybki gracz, bardzo nam pomógł”.

O niedzielnym meczu lewy obrońca Barcelony powiedział: „Chcieliśmy wygrać i powiększyć przewagę nad Realem. Wciąż mamy jednak osiem punktów. Liga to jednak nie tylko Barcelona i Real. Trzeba przyjrzeć się innym drużynom, takim jak Málaga, Atlético czy Betis, które wyprzedzają Królewskich”.

Dla Alby było to pierwsze El Clásico na Camp Nou. „Aż zjeżyły mi się włosy. To było niesamowite uczucie: mozaika i hymn odśpiewany przez kibiców. Fani wspierali drużynę do ostatniej minuty”.

Na zakończenie Jordi Alba przyznał: „David Villa chce grać. To goleador, który bardzo nam pomaga. Decyzja należy jednak do trenera”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (71)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze