Pedro Rodríguez, napastnik Barcelony ostrzega przed reprezentacją Francji, następnym rywalem Hiszpanii na drodze do Mistrzostw Świata 2014, gdyż według niego wtorkowy mecz może być kluczowy.
Pedro wciąż jest bardzo szczęśliwy po spotkaniu w Mińsku, gdzie został bohaterem meczu z Białorusią zaliczając asystę i strzelając trzy bramki. Jednak jego uwaga skupia się już na następnym przeciwniku: „Mecz z Francją na pewno będzie bardzo wymagający. Będzie bardzo ciężko, gdyż mają oni w swoich szeregach mnóstwo świetnych zawodników, takich jak Ribery i Benzema", powiedział.
W spotkaniu z Białorusią skrzydłowy z Wysp Kanaryjskich po raz pierwszy w swej karierze zdobył hat-tricka w meczu o punkty: „To pierwszy hat-trick w mojej karierze. Jestem bardzo zadowolony z tego meczu, wykonaliśmy świetną robotę. Było bardzo ważne, aby dobrze wypaść w tym meczu. Zachowam piłkę jako kolejne wspomnienie tego, co miałem szczęście wygrać. To miłe wspomnienie."
Pedro zauważył również, jaki wpływ na grę ma formuła Vicente del Bosque polegająca na wystawieniu fałszywej dziewiątki: „Na szczęście mamy wielu piłkarzy zdolnych grać na różnych pozycjach. Gra z fałszywą dziewiątką zostawia nam więcej miejsca na skrzydłach. Trener ma własną filozofię i to on ustala taktykę, jednak nie wpływa to zbyt bardzo na wybory dokonywane podczas gry".
Na koniec Pedro wyraził swoje przekonanie rychłego powrotu do najwyższej formy Davida Villi: „El Guaje wygląda bardzo dobrze. Ciężko trenuje, robi to z entuzjazmem i pewnością siebie. Wkrótce osiągnie swoją najwyższą formę i będzie piłkarzem jakiego znamy. To świetny gracz pola karnego, który zdobywa wiele bramek, dokonuje wielkich rzeczy i jest jednym z najlepszych napastników na świecie. W najbliższym czasie da wiele dla reprezentacji i klubowi".
Pedro: Villa niedługo osiągnie najwyższą formę
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (59)