Pomocnik Barcelony, Cesc Fàbregas pojawił się przed kamerami podczas zgrupowania Hiszpanii i wyjaśnił na czym polega gra w roli "fałszywej dziewiątki".
"Pozycja fałszywej dziewiątki jest względna. Kiedy trener mi mówi, że mam zagrać na szpicy, robię to. Staram się grać jak "dziewiątka", ale sytuacja w meczu się zmienia, a moja osobowość bliższa jest pomocnikowi", powiedział Cesc, który w kilku ostanich meczach zagrał na pozycji cofniętego napastnika. "Z takimi rywalami jak Portugalia lub Włochy grałem bardzo blisko obrońców drużyny przeciwnej. Przeciwko Białorusi, grającej trzema środkowymi obrońcami, starałem się zostać trochę z tyłu, aby tacy gracze jak Villa czy Pedro mogli wykorzystać wolną przestrzeń".
"Musimy zagrać wielki mecz, by pokonać Francję"
Odnośnie zbliżającego się meczu z Francją, Cesc był ostrożny i powiedział, że tylko "wielka gra" może dać wygraną Hiszpanom. "Należy szanować Francję, gdyż są bardzo niebezpiecznym zespołem. Jeśli nie zaprezentujemy świetnej gry, nie mamy szans wygrać. Bez znaczenia jest to, ile osiągnęliśmy w ostatnim czasie. Francja nie będzie się mierzyła z naszą nazwą", powiedział.
Del Bosque nie jest smutny
Cesc odpowiedział również na pytanie francuskiego dziennikarza odnoszące się do smutnego wizerunku Vicente del Bosque, jaki przypisuje mu się we Francji. "Myślę, że jest wesołą i otwartą na żarty osobą. Jest bardzo otwarty, zawsze chętny do rozmowy o futbolu, dzieli z nami wspaniałe chwile. Myślenie, że jest smutny to tworzenie sobie błędnego wyobrażenia o nim".
Cesc wyjaśnia sekrety "fałszywej dziewiątki"
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)