Andrés Iniesta wyraził swoje odczucia w związku z nadchodzącym meczem z Francją oraz wyznał, że pokłada głęboką wiarę w model gry reprezentacji.
Już w poprzednim sezonie najlepszy piłkarz Europy deklarował dozgonną miłość FC Barcelonie. Iniesta i tym razem podkreślił swoje przywiązanie do klubu oraz puścił w niepamięć dawne spory w kadrze narodowej w wywiadzie dla Le Monde.
"Nie wiem, czy mógłbym się rozwijać w innej ekipie. (...) Chciałbym zakończyć swoją karierę w Barcelonie. Jednak to zależy od moich występów na boisku. Jeśli będą wysokiej jakości, zostanę w klubie jeszcze przez długi czas", mówi Iniesta. Przegranie Ligi w zeszłym sezonie komentuje jako "motywacyjne uderzenie w twarz na ten sezon".
Brak konfliktów w kadrze
W odniesieniu do dwóch gigantów hiszpańskiego futbolu, pomocnik podkreśla, że każdy walczy o interesy swojego klubu w Lidze, ale w reprezentacji wszyscy mają "ten sam cel". Dodaje również, że Hiszpanie są "grupą składającą się z wielu utalentowanych zawodników", co prowadzi do solidarności i wzajemnego szacunku.
Skoncentrowany na Francji
W wywiadzie dla francuskiej gazety o meczu Hiszpania - Francja rozgrywanego w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2014, Iniesta mówi, że będzie to bardzo trudny pojedynek. "To będzie piękne spotkanie w walce o pierwsze miejsce w grupie", zapowiada pojedynek z Tricolores.
"Hiszpania zawsze miała pełen szacunek dla reprezentacji Francji i jej graczy", powiedział Iniesta, podkreślając wiarę we własną reprezentację.
Komentarze (42)