Tylko Puyol i Xavi grali w ostatnim meczu z Alavés

Wiktor

18 października 2012, 15:33

Sport

12 komentarzy

W pierwszym pojedynku fazy pucharowej Copa del Rey Barça zmierzy się z Deportivo Alavés. To będzie pierwszy pojedynek między tymi zespołami od pięciu lat, a dokładniej od 16 stycznia 2007.

Po swoim ostatnim sezonie w pierwszej lidze, 
Alavés miało szansę dobrze wypaść jako drugoligowiec w Copa del Rey podczas sezonu 2006/07. Po cierpieniach we wstępnych rundach przeciwko Tenerife i Polideportivo Ejido, zwycięzcy dwumeczu z Celtą w fazie pucharowej zdobyli możliwość rywalizacji z Barceloną Ronaldinho w ramach drugiej rundy.

Pierwszy mecz rozgrywany w Mendizorroza zakończył się zwycięstwem Blaugrany 2:0, dzięki dwóm bramkom Savioli, który linię ofensywną dzielił z Ezquerro i Ludovikiem Giuly. Biorąc pod uwagę obecny skład Barcelony, udział w tamtym spotkaniu wzięli tylko Xavi i Iniesta.

Sześć dni później, 16 stycznia 2007, Barcelona zapewniła sobie awans do ćwierćfinału po kolejnym zwycięstwie, tym razem na Camp Nou. Tym razem piłkarzami, którzy "przetrwali" do dzisiaj w składzie Dumy Katalonii i wystąpili w tamtym spotkaniu okazali się Puyol i ponownie Xavi. Kapitan stworzył linię obrony razem z Oleguerem, Márquezem i Sylvinho, grającymi przed Jorquerą - ówczesnym bramkarzem. Piłkarz z Terrassy był najbardziej kreatywnym zawodnikiem wśród trójki pomocników, którą współtworzyli z nim van Bronckhorst i Motta.

W ofensywie kolejny raz bohaterem został Saviola, który tym razem zdobył hat-tricka. Linię ataku dopełnili Ezquerro i Giuly, obaj zagrali po 45 minut, oraz Ronaldinho, który rozegrał całe spotkanie. Barça świetnie rozpoczęła mecz i po 20 minutach prowadziła już 2:0, jednak gdy piłkarze schodzili do szatni, był remis po bramkach Wellingtona i Arthuro. Ostatecznie Barcelona nie pozostawiła wątpliwości i dopięła swego osiągając wynik 3:2, który zapewniał awans do ćwierćfinału, w którym wyeliminowała Zaragozę. Na kolejnym etapie miało miejsce sławne Getafazo Leo Messiego (5:2) i bolesna porażka podczas rewanżu na Coliseum Alfonso Pérez (0:4), która nie dała awansu do finału drużynie Rijkaarda.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze