"Nie ma filmu z udziałem Pepe"

Looky

19 października 2012, 15:01

Sport

41 komentarzy

Tito Vilanova pojawił się dziś na konferencji prasowej i rozmawiał z mediami na temat jutrzejszego meczu z Deportivo, o sytuacji w zespole, rzekomym filmie z udziałem Pepe, a także na temat słów Mourinho.

- W lidze hiszpańskiej nie ma łatwych spotkań. Zawsze myślę o tym, by grać lepiej, ale jestem zadowolony z gry zespołu i naszych wyników. Sądzę jednak, że możemy prezentować się lepiej, ze względu na tempo rozgrywek i powrót graczy po kontuzjach - rozpoczął.

Odpoczynek i rotacje


- Każda sytuacja jest inna - odpowiedział zapytany o możliwość rotacji, jak to miało miejsce po poprzednich zgrupowaniach kadr narodowych. Innym razem wolałem dać odpocząć, ale to oznacza odpoczynek dla zawodników. Tym razem mieli możliwość bardziej wypocząć i czują się lepiej. Jutro przekonamy się, w jakim będą stanie i czy wpłynęła na nich zmiana strefy czasowej. Wtedy podejmiemy decyzję. Ważną rzeczą jest też powrót graczy do składu, bo na początku sezonu mieliśmy problemy z urazami.

Sytuacja Villi

- Gran Derbi to mecz, w którym każdy chce grać. Villa jest przyzwyczajony do gry w takich spotkaniach, ale jego sytuacja nie jest normalna, po tym, jak ma za sobą tak długą kontuzję. Teraz trenuje już dużo lepiej. Każdego dnia czuje się lepiej. Nie jest trudno zostawić Villę na rezerwie. On jest świadomy, że odzyska blask, jakim cieszył się w Barcelonie.

Różnice w "jego" Barcelonie

- W tej Barcelonie nie widzę zbyt wielu różnic - odpowiedział zapytany o porównania i niektóre krytyczne głosy w stosunku do kierunku w jakim ewoluuje gra drużyny. - Nie zgadzam się z tym, że jesteśmy bardziej bezpośredni i że nie mamy takiego posiadania piłki - dodał.

Film z Pepe

- To bardzo proste. Nie ma żadnego nagrania, z żadnym zawodnikiem. Niczego takiego nie zrobiliśmy. Nie poświęcamy się, aby tworzyć filmy z udziałem piłkarzy. To kłamstwo - stwierdził. Ubolewał przy tym, iż media więcej uwagi poświęciły jego słowom w stosunku do Pepe niż samemu meczowi. - Widzieliśmy wielki piłkarski mecz. Wolałbym, żebyśmy więcej rozmawiali o spotkaniu niż o tej anegdocie - wyznał.

Piqué, Barta czy Fontàs

- Piqué nie jest gotów na sto procent i skoro nie ryzykowaliśmy w meczu z Realem, nie zrobimy tego także z Depor, Celtikiem czy Rayo. Zagra wtedy, gdy zgodę na to wyrażą klubowi lekarze.

- Bartrę wezmę wtedy, gdy uznam to za stosowne. Tworzenie tak dużej presji nie jest dla zawodnika dobre. Nie kupimy jednak środkowego obrońcy.

- Fontàs? Chciał iść na wypożyczenie, aby grać jak najwięcej minut. Mallorca jest dobrym rozwiązaniem, a on ma to szczęście, że będzie pracował z Caparrósem, który zawsze dobrze traktował młodych piłkarzy. Jego postawa pokaże jego możliwości na powrót.

Słowa Mourinho

Tito nie chciał odpowiadać na pytania dotyczące wypowiedzi Mourinho, który uznał, że teraz coraz mniej powinno mówić się o Barcelonie ze względu na brak trofeów. - Są rzeczy, które nie podlegają dyskusji. Chelsea jest mistrzem Champions League, Real mistrzem la Liga... a my mistrzem świata i zdobywcą Pucharu - odpowiedział.

La Masía i przyszli ojcowie

- Pierwszą rocznicę La Masíi oceniam bardzo pozytywnie. To prawda, że standard uległ poprawie i że wszystko wygląda o wiele lepiej. Leo Messi ojcem? Nie mam pojęcia kiedy się to stanie. Wiem, że partnerki niektórych piłkarzy są w ciąży, ale gdy przyjdzie czas, oni sami o tym powiedzą - zapewnił.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze